Moda

Piotr Ciepał o pasji i byciu kolorowym projektantem mody

Piotr Ciepał swój pierwszy projekt uszył w wieku 14 lat, choć miał wiele pomysłów na siebie, projektowanie mody to jego największa pasja. Z zawodu jest kaletnikiem-czeladnikiem, a swoje projekty rysuje z głowy. Projektant z Częstochowy jest znany na warszawskich salonach show biznesu. Jego projekty noszą m.in. Karolina Motylewska, Teresa Wener i kandydatki Miss Polonia.

piotr ciepał

Na zdjęciu projektant Piotr Ciepał

1. Jak zdefiniował byś pasje?

Hm… Pasja? Dla mnie to coś co człowieka bardzo interesuje,  poświęca czas, często o tym myśli, właściwie jest to „coś” co na co dzień mi towarzyszy.  Nie wiem czy da się żyć bez pasji? Dla jednych to może być czytanie książek czy zbieranie znaczków, kino itd. Dla mnie pasja była i jest moda, tak właściwie to moda jest moja pasją i życiem.

2. Od kiedy wiedziałeś że projektowanie mody to jest to co chcesz robić?

Tak właściwie to nie ma takiego jednego momentu, że stwierdziłem teraz będę projektantem. Myślę, że to siedzi w człowieku od zawsze, tylko droga do tego może być zróżnicowana. W moim przypadku były plany na szkołę plastyczna w Częstochowie, potem fryzjerstwo, czyli od początku kierunki twórcze w końcu trafiłem na kaletnictwo. Z zawodu jestem kaletnikiem-czeladnikiem tak to się nazywało i nazywa do tej pory. Jednocześnie zawsze mnie gdzieś ciągnęło do ubrań, wymyślanie, tworzenie i szycie. Potem przez różne perypetie życiowe trafiłem do zakładu krawieckiego i tak poszło dalej, kształcenie się w tym kierunku, zdobywanie wiedzy i praktyki w tym zawodzie. Tak zostałem szyjącym projektantem. Niestety nie każdy projektant potrafi szyć, a powinien bo zna wtedy podstawy pracy z tkaniną.

3. Co jest najtrudniejsze w byciu projektantem?

Szczerze to nie wiem,  każdemu może sprawiać co innego trudność. Jeżeli się kocha to co się robi to chyba nie ma trudności? Czasami coś się wymyśli i może się pojawić jakiś problem z konstrukcją bardziej techniczny jak to uszyć niż projektowania. Osobiście rzadko robię projekt w formie szkicu, raczej to co urodzi się w głowie przenoszę od razu na tkaninę i szyje, czasem wyjdzie od razu, a czasem po kolejnym razie. Dlatego twierdze, że każdy projektant powinien umieć szyć choć w podstawowym stopniu.

4. Czy pamiętasz swój pierwszy uszyty projekt i co to było?

Tak dokładnie nie pamiętam. Biorąc pod uwagę że moja babcia Helena była krawcową i szyła wspaniałe rzeczy to maszyna i szycie było takie naturalne. Jak próbuje sobie przypomnieć to są dwie rzeczy, jedna to koszula i płaszcz przeciwdeszczowy, ale który był pierwszy? Nie pamiętam. Oczywiście babcia podpowiadała jak szyć, ale ja chciałem po swojemu ale jakoś się udało uszyć, takie były pierwsze kroki a miałem wtedy 14 lat.

5. Czy trudno jest pogodzić życie prywatne z zawodowym?

W moim przypadku życie zawodowe przeplata się z tym prywatnym. To jest chyba ta pasja, nie potrafię tak całkiem tego rozdzielić. Mimo że to się tak przeplata jedno z drugim to jakoś to współgra.

motylewska 1 Karolina Motylewska w białym garniturze – projekt Piotr Ciepał

6. Twój projekt nosiła na gali dziennikarzy Karolina Motylewska -piękny biały garnitur.Czy trudno sie szyje dla osób polskiego show biznesu?

Przede wszystkim każdy klient jest dla mnie ważny, nie zależnie czy to osoba z show biznesu czy „pani z warzywniaka „. Karoline znam już kilka lat i się przyjaźnimy, wiec na pewno jest łatwiej. Garnitur został stworzony specjalnie dla Karoli i było wcześniej kilka projektów zrobionych z myślą o niej. Można te rzeczy zobaczyć na mojej stronie http://www.piotrciepal.pl/. Po za Karoliną Motylewską , ubieram od kilku lat piosenkarkę Teresę Werner, razem z Agnes Wuyam ubieraliśmy Dominikę Zamarę. Powiem tak- zawsze zaprojektowanie stroju, czy to na wielką gale, czy na scenę to inne wymagania, ale każda taki projekt to wyzwanie, a ja lubię wyzwania.

7. Szykuje się u Ciebie pokaz mody w Nysie 8 marca. Jaką kolekcję pokażesz na modelkach?

Tak już 8 marca będzie najnowszy pokaz na gali Piękna i Bestia w Nysie. Jest to akcja wspierająca kobiety z problemami onkologicznymi, pokazanie że mimo problemów ze zdrowiem każda kobieta jest piękna, silna i walczy aby pokonać bestie w postaci choroby. Jak tylko mogę wspomóc takie, czy inne akcje staram się pomagać. Co do kolekcji będzie kobieca kolorowa i letnia w związku z tym że już nie długo wiosna i potem lato. Natomiast już 30 marca będzie kolejny pokaz i nowa kolekcja wieczorowa w Bielska-Białej na wyborach Miss Polonia na oba pokazy bardzo serdecznie zapraszam będzie bardzo ciekawie to gwarantuje.

8. Czego mogę Tobie życzyć w nowym roku ?

Myślę że pomysłów na dalsze pokazy, pielęgnowania wyobraźni  i to co najważniejsze to zdrowia, bo gdy ono dopisuje to całą resztę się jakoś ogarnie.

Ludzie z Pasją

Marta Bocheńska-Pachuta o nieruchomościach i równowadze

Marta Bocheńska-Pachuta pochodzi z Poznania, studiowała na Uniwersytecie Ekonomicznym, po studiach długo pracowała w finansach. Od kliku lat prowadzi firmę  Baransu (www.baransu.pl), gdzie łączy swoją wiedzę o finansach i inwestowaniu z pasją tworzenia pięknych i funkcjonalnych wnętrz. W wolnych chwilach podróżuje i spędza czas z rodziną. Z pewnością pasją Marty jest jej praca, której się poświęca się w 100%.

profiloweFot. Justyna Radzymińska, na zdjęciu Marta Bocheńska-Pachuta

Czym jest dla Ciebie pasja i jakie pasję masz?

Oj…. ja mam bardzo dużo pasji w swoim życiu. Z prywatnych to na pewno podróże, staram się wykorzystywać każdą wolną chwilę na odkrywanie świata, a przez to też siebie. Podróże inspirują mnie do działań zawodowych – to takie ładowanie baterii. Moją pasją zawodową są nieruchomości, ponieważ w wielu aspektach można podejść do tematu. Niezwykłe jest to że w nieruchomość to historia budynku, można ją podkreślić, ale też można zmienić  koncepcję na bardziej nowoczesną. Bardzo często jest tak, że ludzie mieszkanie na wynajem traktują tak po macoszemu- najtańsze meble, bo to na wynajem. Teraz czasy się zmieniły klient chcę mieć wyższy standard mieszkania. W dobie Internetu mamy teraz dostęp do ogromnej bazy mebli, materiałów i więcej możliwości w wyposażeniu wnętrz za niewielkie pieniądze.

A czym jest home staging ?

Home staging polega na przygotowaniu nieruchomości do sprzedaży bądź do wynajmu. Celem takiego przygotowania jest podniesienie wartości nieruchomości i przyspieszenie sprzedaży lub wynajmu. Badania na rynku amerykańskim skąd wywodzi się home staging pokazują, że nieruchomość sprzedaje się średnio o 40% szybciej osiągając cenę nawet o 10% wyższą. Nasze doświadczenie na polskim rynku również pokazuje dużą skuteczność home stagingu.

Prowadzisz firmę pod tajemniczą nazwą Baransu. Czym jest Baransu?

W Baransu wspieramy swoich Klientów w skutecznym przeprowadzeniu inwestycji w mieszkanie na wynajem w Warszawie. Obecnie rynek nieruchomości w Warszawie można porównać do dżungli w której łatwo się zagubić. Baransu po japońsku oznacza równowagę lub harmonię – to nasza filozofia i sposób na życie, tak też realizujemy nasze projekty. Wierzymy, że stabilizacja i niezależność finansowa w długim okresie pomaga w osiągnięciu harmonii życiowej. Nasi Klienci to osoby, które chcą inwestować w nieruchomości, a nie mają wiedzy i czasu do prowadzenia takich projektów.  Bazując  na wypracowanych najlepszych praktykach oferujemy całościowe przeprowadzenie projektu inwestycyjnego, oszczędzając czas Inwestora i jego pieniądze.

Czy z perspektywy czasu warszawiacy chcą coraz częściej zmian w swoich mieszkaniach?

Zdecydowanie mamy teraz do czynienia z boomem na rynku. Klienci wiedzą czego chcą, jakich zmian, tylko nie do końca wiedzą jak się do tego zabrać. Warszawa niesamowicie się rozwija, sporo osób decyduje się na kupno mieszkania pod inwestycję lub wynajem. Uważam, że media też bardzo wpłynęły i pokazały ludziom w jaki sposób mogą zmienić swoje mieszkanie. Z drugiej strony rosną też wymagania wynajmujących, którzy też chcą mieszkać w pięknych, funkcjonalnych wnętrzach. Dlatego coraz ważniejsze jest oferowanie wysokiego standardu wykończenia w mieszkaniu na wynajem.

DSC_1689(1)Fot.: Paweł Martyniuk (Fotownętrza), na zdjęciu mieszkanie na wynajem na warszawskiej Pradze

A jakie błędy najczęściej popełnią warszawiacy podczas kupna bądź sprzedaży mieszkań?

Najczęściej to brak tego  home stagingu o którym wspominałam wcześniej. Trzeba pamiętać, że podczas sprzedaży bądź wynajmu mieszkania warto pokazać bardzo dobre zdjęcia. Bardzo ważna jest również estetyka wnętrza, porządek, nie zapominając przy tym o przytulności i cieple.

Czego mogę życzyć Marcie Bocheńskiej-Pachuta?

Cudownych Klientów, ciekawych projektów, a jednocześnie wolnego czasu dla rodziny, przyjaciół i ciekawych podróży. Ważne, aby znaleźć balans, równowagę i pogodzić życie prywatne z zawodowym.

Moda

Ewa Stepaniuk projektantka o wielkim talencie

Ewa Stepaniuk to absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi na wydziale projektowania ubioru. Jej kolekcja dyplomowa „Wiktoriański przepych” otrzymała nominację do Gali Dyplomowej najlepszych dyplomów roku 2016. Specjalizuję się w projektowaniu sukien ślubnych i wieczorowych haute couture, które od 2015r. powstają w Atelier Red Carpet we Wrocławiu pod marką Ewa Stepaniuk Fashion Designer. Własnoręcznie zdobię powstające w atelier suknie m.in. elementami wycinanymi z koronek, kamieniami, koralikami i kryształami Swarovskiego. Jej edytoriale publikowane były w magazynach modowych: Obscurae Magazine, Elegant Magazine, Dreamingless Magazine, Moda w Polsce, a także w Die Welt i Sächsische Zeitung.

1Na zdjęciu po prawej projektantka Ewa Stepaniuk w sukience własnego projektu

Co jest dla Ciebie pasją i jakie masz pasje?

Projektowanie jest moją największą pasją, ponieważ inspirują mnie ludzie, dlatego moje projekty posiadają duszę. Są nietuzinkowe – czasem odważne i drapieżne, innym razem delikatne i romantyczne. I od kiedy mogę się mojej pasji oddawać bez przeszkód, mogłabym nie wychodzić z atelier.

Czy zawsze chciałaś byś projektantką mody?

Tak. To było od zawsze moim marzeniem, choć na jego realizację musiałam długo czekać. Moi Rodzice byli zdania, że „poważne” wykształcenie będzie gwarantem mojej przyszłości, dlatego najpierw skończyłam studia magisterskie na wydziale historii, następnie studia magisterskie na SWPS, kierunek psychologia kliniczna. Dopiero potem udało mi się przekonać wszystkich, że Akademia Sztuk Pięknych jest mi do życia niezbędna. Dlatego dopiero w 2016 roku udało mi się skończyć projektowanie ubioru na ASP w Łodzi. Jestem dobrze przygotowana do pracy projektanta. ASP w Łodzi dała mi wykształcenie w zakresie projektowania i konstrukcji, dlatego moje projekty są wykonalne, a moje krawcowe nie wyrywają sobie włosów z głowy, próbując zrealizować to, co wymyślę.

Czy pamiętasz swój pierwszy pokaz?

Przygodę z modą rozpoczęłam pokazem pierwszej kolekcji podczas świętowania przystąpienia Polski do Unii Europejskiej w 2003 roku. Pokaz miał miejsce na moście granicznym w Zgorzelcu i był komentowany zarówno w prasie polskiej jak i niemieckiej (Die Welt i Sächsische Zeitung).

Kto jest inspiracją dla Ciebie?

Moje kreacje często są porównywane do stylu Dolce&Gabbana. Nie ukrywam, że uwielbiam kreacje tego duetu projektantów. Ze względu na jubilerskie tradycje rodzinne bliskie są mi zdobienia złotem i kamieniami szlachetnymi. Może nie będę oryginalna, ale kocham kreacje Elie Saaba.

Porównując polskie i zagraniczne klientki, gdzie widzisz większą odwagę? Oczywiście! Południe Europy jest bardzo odważne i kolorowe. Kobiety nie boją się odkrywać ciała. Kraje arabskie z kolei to festiwal przepychu – jeśli tkaniny to jedwabie, jeśli zdobienia to z kamieni szlachetnych. Polki są znane z elegancji i wyczucia stylu. Są szykowne i wymagające. Wybierają klasyczne kroje, ale lubią moje pomysły na zdobienia. Zwracają uwagę na perfekcję wykończenia i detale, dlatego są to nieodłączne atrybuty moich kreacji.

_MG_7992.jpgSuknia projektu Ewy Stepaniuk

Co wyróżnia Twoją markę?

Zdobienia i jakość wykonania. Zwracam uwagę na detale. Nie lubię kreacji nudnych, powtarzalnych. Z mojego atelier nie wyszły dwie takie same suknie. Nawet jeśli klientka zamawia jakiś model, to zawsze – biorąc pod uwagę to co lubi, w czym czuje się dobrze – modyfikuję kreację, coś dodaję lub ujmuję… Być może wykształcenie psychologiczne powoduje, ze cięgle czuję pokusę zaglądania w zakamarki duszy moich klientek, a najmniejsza zmarszczka niezadowolenia każe mi zmieniać suknię, aż zobaczę szczęście na Jej twarzy. Poza tym branża modowa jest  bardzo wymagająca. Trzeba mieć determinację i niezachwianą pewność, że projektowanie to jest właśnie to, co chce się robić. I nie można ustawać w dążeniach do osiągnięcia wyznaczonego sobie celu. Nie przeczę – jest to w naszej branży bardzo trudne, ponieważ musimy konkurować z producentami sieciowymi. Dlatego właśnie postawiłam na produkty unikalne, luksusowe, niepowtarzalne. Staram się tworzyć nie tylko „ciuchy”, ale małe dzieła sztuki i często zajmuje to nieco czasu. Pomijając pracę koncepcyjną, czyli czas od wyklucia się projektu, do osiągnięcia dojrzałości – jeśli naszywam na płaszcz kolaż ręcznie wycinanych koronek i 6000 szklanych koralików, to zajmuje mi to 2 tygodnie – inne kreacje powstają nieco szybciej.

Czego możemy życzyć Tobie?

Tworzę kreacje odważne, mocno zdobione. Często słyszę, że nadawałyby się dla wschodnich księżniczek, albo na czerwony dywan w Hollywood. Pomyślałam więc, że jeśli ekspansja na rynki zagraniczne – to tylko Emiraty Arabskie i Los Angeles. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Serdecznie zapraszam na mój pierwszy pokaz w Mieście Aniołów już 20 kwietnia J Trzymajcie kciuki!!