Moda

Kurtki warszawskiej firmy Perso idealne na zimowe dni

Firma F.D.H. KOLIMPEX działa na rynku odzieżowym od 1998 roku. Zajmuje się projektowaniem i dystrybucją odzieży pod własną marką PERSO. Projekty opracowywane są w centrali firmy w Warszawie. Produkcja zlecana jest fabrykom na Dalekim Wschodzie, za wyjątkiem damskiej odzieży wizytowej, która powstaje w Polsce.  Kolekcje wykonywane są w fabrykach, które szyją także dla znanych światowych firm odzieżowych wykorzystujących najnowsze maszyny i technologie. Dodatkowa działalność firmy to import gotowych kolekcji odzieży damskiej i męskiej z Francji. Najmodniejsze wzornictwo i bogactwo naszego asortymentu już od lat cieszy się rosnącym zainteresowaniem naszych klientów. Marka Perso wspiera Fundację Akogo? Ewy Błaszczyk

perso12

Skąd pomysł na stworzenie własnej marki?

Jak to w życiu bywa troszeczkę losem rządzi przypadek. W związku z tym odrobinę z przypadku powstała firma i zajmuję się tym czym się zajmuję. Oprócz przypadku z biegiem upływu czasu doszła chęć, i pasja. Zaczęliśmy działalność od tego, że importowaliśmy na samym początku, różne wzory, a dystrybucja obywała się w Polsce. Import oczywiście opiera się na tym co wybieramy i to co chcemy, abyśmy oferowali, natomiast nie mamy wpływu jak to ostatecznie wygląda w tym sensie, że są to wyroby gotowe i nie możemy nic zmienić. W związku z tym powstał pomysł, aby zacząć produkować. Początkowo produkcja odbywała się na nie dużą skalę, tworzyliśmy jakieś drobne części garderoby. Oczywiście wszystko obywało się ostrożnie, aby uniknąć większego ryzyka- tak powstała firma. I tak naprawdę przez klika lat tworzyliśmy wzory, bądź klienci proponowali wzory własne, które chcieli by u nas wyprodukować. Oczywiście, analizowaliśmy to wszystko i podpisywaliśmy kontrakty. Po kilku latach zaczęliśmy rozszerzać to wszystko i stwierdziliśmy, że węższa specjalizacja będzie bardziej atrakcyjna. Dlatego skoncentrowaliśmy się na odzieży wierzchniej. Wydaje mi się, żeby coś robić dobrze i z sukcesem to trzeba się wyspecjalizować.

Klienci na rynku mają spory wybór odzieży wierzchniej w szczególności w sieciówkach. Niezwykłą ważną rolę odgrywa na rynku odzieżowym jakość wykonania. Z czego są wykonane kurtki i płaszcze?

Słusznie Pani zauważyła, że niestarty się konkurować z firmami sieciowymi, które zdecydowanie stawiają na ilość, a nie na jakość. Ale też doświadczenie wskazuje na to, że jest właściwy kierunek. Klienci oczekują do których kierujemy naszą ofertę stawia na pierwszym miejscu jakość niż cenę w związku z tym nasza oferta jest dla takich osób skierowana. Nie chcielibyśmy robić wielkich ilości i słabej jakości produktów. Wolimy zrobić zdecydowanie mniej, ale wyższej jakości. Jeśli chodzi o materiały głównie są to materiały syntetyczne ze względu na to, że są najbardziej praktyczne, są trwałe, są wiatrochronne i wodochronne. Są najczęściej nelony, poliestry oraz również występują mieszanki. Na jesień wykonujemy również płaszcze wełniane. Jeśli chodzi o wypełnienia to większość są to naturalne wypełnienia, wypełnienia puchowe. Puch to nie znaczy, że w 100% jest to tylko puch. Najczęściej jest to w przedziale 70% puch, 30% pierze i 90 % puch i 10% pierze. Najczęściej stosujemy wypełnienia: puch gęsi biały i puch kaczy. W części oferty mamy też sztuczny puch- jest to ocieplina, która jest wzorowana na puchu naturalnym. W dotyku jest zbliżona do puchu naturalnego.

perso13

Wiele osób ma problem z pielęgnacją kurtek zimowych. Nie wiedzą czy prać kurtki chemicznie czy na własną rękę. W jaki sposób pielęgnować kurtki jesienne i zimowe?

Jeśli chodzi o pielęgnację, konserwację kurtek zimowych to rzeczywiście utarło się, że materiały syntetyczne bez wypełnienia puchu są dużo łatwiejsze w pielęgnacji bo odpina się futerko, rzuca się do pralki, wyjmuje się i suszu i jest rzeczywiście w porządku. W tej chwili wyroby puchowe również możemy prać w pralce, oczywiście przestrzegając pewnych reguł. W czasie prania warto wrzucić piłeczki pingpongowe, aby puch się nie zwijał. Piłeczki w takcie prania rozbiją równo puch. Warto też suszyć puchowe kurtki na płasko. Jeśli chodzi o futro, to każda z naszych kurtek ma futerko odpinane, co ułatwia pielęgnację. Warto dodać, że pranie wodne po pewnym czasie sprawia, że puch traci swoje właściwości. Sprężystość jeśli chodzi o puch jest sprawą bardzo ważną, bo gdy puch się spłaszcza jego termiczność spada. Jeśli chodzi o korzystanie z usług prani chemicznych ten proces tracenia jakości puchu jest dużo dłuższy.

Czy trudno jest na polskim rynku prowadzić biznes odzieżowy internetowy?

Wydaje mi się, że tak. Myślę, że nie jest łatwo lecz jeśli dobrze rozpoznamy potrzeby naszych klientów, oraz dosyć dobrze określimy grupy do której chcemy aby nasze produkty. Ten dialog sprawia, że jest łatwiej spełnić oczekiwania klientów, które dość szybko się zmieniają. Dużo zaczyna się mówić o ekologii, o używaniu surowców wtórnych, sami zastanawiamy się nad wykorzystanie ociepleń, które również powstają z surowców.

persco14

Wiele firm ściąga materiały zagranicznicy np.: z Włoch. Skąd Państwo mają materiały?

Mieliśmy dosyć rozwinięty przemysł odzieżowy do lat 90-tych, który niestety pod wpływem konkurencji i otwarcia granic, zniesienie ceł przemysł się skurczył. Jeśli chodzi o surowce, czyli tkaniny niestety są one importowane z Włoch, i z Azji w zależności do jakiego wyrobu jest potrzebny dany materiał.

Do kogo jest skierowana marka?

Staramy się kierować bardziej do konkretnych grup wiekowych i konkretnych grup charakterologicznych niż do grup osób np.: szczupłych. Nasza oferta jest dość szeroka jeśli chodzi o okrycia wierzchnie, możemy się pochwalić, ze mamy bardzo dużo modeli i kolorów. Myślę, że oferta jest skierowana dla dojrzałych,pewnych siebie osób, które mogą nosić nasze kurtki i płaszcze zarówno na co dzień jaki i na bardziej oficjalne wyjścia.

Czy starają się Państwo dopasować do trendów, czy raczej trzymają się Państwo klasyki?

Staramy, się łączyć. Obserwujemy cały czas rynek, obserwujemy tendencję, ale nie rzucamy się na nie w 100%, raczej czerpiemy z tego co wydaje nam się ładne, stosowne i wkomponujemy to w naszą linię. Troszeczkę znamy naszych klientów i wiemy, że też oczekują od nas tego podążania za trendami. Natomiast nie wyprzedamy w takim sensie, że wprowadzamy nowatorskie projekty oraz absolutnie nowoczesne. Z doświadczenia wiemy, że obłędne podążanie za trendami nie sprawdza się w naszej grupie docelowej.

Czego klienci mogą życzyć Państwa marce?

Myślę, że wspólnie możemy sobie życzyć abyśmy znali się coraz lepiej. Myślę, że fajnie by było, aby coraz częściej dążyli zaproponowania oferty zgodnej z oczekiwaniami klienta.

Więcej na:

https://perso.pl/

uroda

Polli Organic to naturalne kosmetyki antysmogowe – nowość na rynku kosmetycznym

 

Polli Organic Skin Care – Polska to  naturalne kosmetyki, które  oczyszczają naszą cerę z zanieczyszczeń. Marka powstała z myślą o kobietach, które chcą poprawić jakoś swojej skóry. Założycielką Polli Organics Skin Care jest Natalia Kokina, która bazując na własnych doświadczeniach, stworzyła kosmetyki dopasowane do zanieczyszczonej miejskiej skóry.

Polli_KV-6OCT19

Skąd pomysł na własną markę kosmetyczną?

Historia marki Polli niewiele się różni od historii innych marek kosmetyków naturalnych. Od dzieciństwa mam alergię i co roku, gdy nadchodziła zima, musiałam mierzyć się z pogorszeniem stanu mojej skóry. Smog bardzo dawał się we znaki mojej cerze, dlatego postanowiłam zmienić moje przyzwyczajenie i wkroczyć na jak najbardziej “naturalną” drogę. Dziś większość produktów spożywczych, które kupuję, jest oznaczonych zielonym listkiem. Zmieniłam również środki chemiczne do czyszczenia domu na parownicę. Używam wyłącznie naturalnej chemii gospodarczej, ale z kosmetykami był pewien problem. Nie mogłam znaleźć produktów, które odpowiadałyby mi w 100%.

Większość emulsji nawilżających miała zbyt lekką formułę, a ja nie byłam zadowolona z efektów. Kosmetyki ani nie nawilżały, ani nie koiły skóry. Problemy pojawiły się również przypadku kosmetyków oczyszczających. Szukałam takich, które w sposób naturalny usunęłyby wszystkie zanieczyszczenia, ale jednocześnie nie podrażniły cery przy codziennym stosowaniu. Innymi słowy – takich, które byłyby i skuteczne, i łagodne. Pytałam o radę przyjaciółek i okazało się, że mają podobne problemy. To było już po mojej przeprowadzce do Polski. Chciałam kontynuować karierę zawodową, dlatego zdecydowałam, że sama stworzę kosmetyki, których brakuje na rynku. Zaprosiłam do współpracy bardzo doświadczonego chemika i rozpoczęliśmy pracę nad formułami kosmetyków Polli.

Czym wyróżniają się produkty Pani marki?

Wszystkie produkty Polli mają formuły oparte na cennych składnikach, które chronią skórę przez szkodliwym wpływem zanieczyszczeń środowiska. W dodatku pięknie pachną i mają bardzo przyjemną w użyciu konsystencję. Już po pierwszym użyciu czuć pierwsze efekty. A po 10-14 dniach cera wygląda o wiele, wiele lepiej. To wszystko sprawia, że ktoś, kto już raz wypróbuje kosmetyki Polli, nie będzie chciał ich zmienić na inne.

Co klientki znajdą na stronie internetowej marki?

Na naszej stronie opowiadamy nie tylko o naszej marce, ale też o tym, czym są kosmetyki anti-pollution i jak na cerę wpływają zanieczyszczenia środowiska. Będziemy ten temat rozwijać również w przyszłości. A to wszystko dlatego, że zanieczyszczenia są dziś nieodłączną częścią naszego życia. Skóra, tak samo jak drogi oddechowe, potrzebuje ochrony przed negatywnymi skutkami smogu. Nasza firma zbiera informacje, śledzi badania i chce dzielić się tymi danymi z innymi – bo o tym w dzisiejszych czasach po prostu trzeba wiedzieć.

Czy trudno się prowadzi biznes internetowy, czy duża jest konkurencja?

Jesteśmy dopiero na początku drogi, więc trudno nam jeszcze odpowiedzieć na to pytanie. Uważam jednak, że konkurencja wśród producentów kosmetyków naturalnych nie jest duża. Dzieje się tak dlatego, że na początku trzeba sporo zainwestować. Dobrych formuł kosmetycznych nie da się przygotować w domu. Konkurencją są dla nad przede wszystkim duże korporacje, z którymi musimy walczyć o uwagę klientów. A nie jest to łatwe – musimy np. wytłumaczyć kobietom, dlaczego organiczna woda micelarna jest droższa 3 razy od zwykłej. Będziemy jednak starali się to zrobić.

A jeśli chodzi o infrastrukturę dla małych, rodzinnych firm, jestem pod wielkim wrażeniem. W Polsce są teraz doskonałe warunki dla prowadzenia biznesu i myślę, że pracowita osoba ma szansę na odniesienie sukcesu.

Jak właściwie nawilżyć skórę?

Najpierw musimy zacząć od odpowiedniego nawodnienia organizmu i wypijania 2 litrów wody dziennie. Warto zainwestować również w nawilżacz powietrza i odpowiednie kosmetyki – latem mgiełka albo lekki krem, w zimie mgiełka plus mocniejszy, bardziej odżywczy krem. Dobry pomysłem jest również noszenie przy sobie sprayu nawilżającego, który można zastosować w razie potrzeby. Sama też tak robię.

Co jest najważniejsze w doborze kosmetyków do twarzy i szyi?

Kobieta powinna być zadowolona z kosmetyków, których stosuje. Przyjaciółka, mama, siostra mogą nie zauważyć różnicy w kondycji cery, bo wszystko dzieje się wewnątrz. I trzeba to poczuć. Jeśli kobieta poczuje, że skóra się zmieniła, jest bardziej gładka, elastyczna i potrzebuje mniej makijażu, to znaczy, że kosmetyki, które stosuje, są dobrze dobrane do jej cery.

Warto pamiętać, że kosmetyki do codziennego użytku nie powinny powodować zaczerwienień i podrażnień. Kosmetyki naturalne mogą jednak wywoływać alergie, dlatego trzeba wybierać je ostrożnie, początkowo wykonując niewielkie testy na skórze.

Co mogą klientki Polliorganics życzyć marce?

Będę wdzięczna za wszystkie życzenia sukcesu. Moim marzeniem jest, aby nasze kosmetyki znalazły swoich fanów, dzięki którym będą mogły stawać się jeszcze lepsze. Ja z kolei życzę kobietom, aby znalazły swoją inspirację i spełniały swoje marzenia. Dokładnie tak, jak ja spełniłam swoje.

Więcej na:

https://polliorganics.pl/

Ludzie z Pasją

Brown House & Tea idealne zestawienie na zimowe dni

Brown House & Tea sięga po produkty Ziemi i nie stosuje sztucznych aromatów. Herbata może być bardzo szczodra dla ludzkiego organizmu, warunkiem jest jej pochodzenie, jakość oraz odpowiednie parzenie. Za autentycznym smakiem kryje się coś znacznie ważniejszego: zdrowie. Przemysłowa uprawa i obróbka liści redukuje zdrowotne właściwości herbaty. Czy w dobie dostępności do wszelkich ulepszaczy, można się napić prawdziwej herbaty bez zbędnych dodatków. Można!

herba

Fot.: własność Brown House & Tea (liście czarnej herbaty i róże)

 

Skąd nazwa i pomysł na herbaciany biznes?

Pomysł przyszedł naturalnie. Zaczęło się od tego, że kiedyś wcale nie lubiłam herbaty. Wiele czytałam o jej zdrowotnych właściwościach i to mnie przekonało. Problem pojawił się podczas poszukiwań prawdziwej, naturalnej herbaty. Zależało mi na jej autentycznym smaku, a nie na aromatach i barwnikach. Na sklepowych półkach nie miałam czego szukać, więc zaczęłam rozglądać się po świecie, poznawać źródła. W kuchni czajnik chodził wtedy na okrągło, a w całym domu pachniało ziołami i herbatą. Kończył się chleb, kończyło się masło, ale herbaty zawsze było w dostatku. To był fajny, zwariowany czas.

Z nazwą pomogła mi rodzina. Było wiele pomysłów, tyle ile głów, a w mojej rodzinie, głów jest sporo. W końcu, wspólnie uznaliśmy, że przecież opakowanie jest jak dom dla herbaty. Trochę w nim pomieszka zanim do kogoś trafi. No i jest brązowe 🙂

Czy można powiedzieć, że marka Brown House & Tea jest Eko?

Tak, to najbardziej trafne określenie. Posiadamy Europejski Certyfikat Bio, nadany nam w Polsce. Wszystkie nasze surowce są organiczne, czyli pochodzą z upraw ekologicznych, są więc całkowicie wolne od pestycydów i innych sztucznych środków ochrony roślin. Ale to nie wszystko. Z ekologią poszliśmy o krok dalej niż inni. Nasze surowce uprawiane są na małych, rodzinnych plantacjach, na których wyznaje się zasadę Fair Trade. Część z nich rośnie dziko, w ogrodach permakulturowych, gdzie niezachwiany jest naturalny ekosystem całego otoczenia. To naprawdę piękna sprawa, cieszę, że możemy być jej częścią.

Naszą eko herbatę również zapakowaliśmy w eko opakowania, które z wyglądu przypominają inne dostępne na rynku, lecz różnią się od nich pod każdym względem. Zrobione są z eko papieru, pochodzą z recyklingu, nie zawierają plastiku, są bezpieczne dla naszego zdrowia i herbaty, a przede wszystkim są biodegradowalne.

Herbata to cudowny napar szczególnie w chłodne wieczory – świetnie się sprawdza. Tylko jak prawidłowo zaparzyć herbatę, bo mam wrażenie że często zalewamy herbatę od razu jak woda się zgotuje?

I to wcale nie jest zły sposób, o ile zalewamy herbatę czarną lub ziołową. Temperatura parzenia herbaty jest bardzo ważna i waha się od 75-95 stopni, w zależności od jej rodzaju. Wrzątkiem polecałabym zalewać zioła, natomiast, gdy parzymy czarną herbatę odczekajmy chociaż pół minutki po zagotowaniu wody. Najczęstszy błąd popełniamy przygotowując zieloną herbatę, której temperatura parzenia to 75-80 stopni. Zdarza się to często np. w kawiarni, gdy dostajemy herbatę, która już się zaparza. Nie wiemy, kiedy i jaką wodą ją zalano. Zieloną herbatę parzy się krótko, 2-4 minut więc często pijemy prze-parzoną. Jest po prostu niesmaczna i najpewniej pozbawiona swoich zdrowotnych właściwości. Zwracajmy uwagę zarówno na temperaturę, jak i na czas parzenia herbaty.

Oprócz herbat na stronie znajdziemy napary ziołowe. Jakie właściwości dają nam napary ziołowe?

Zioła są cudowną alternatywą dla suplementów diety, czy nawet niektórych leków. Oczywiście trzeba je mądrze dobierać i być konsekwentnym, regularnie je spożywać, wtedy na pewno zobaczymy pozytywne zmiany w naszym organizmie. My polecamy Yerba Mate lub Rooibosa, w zależności od potrzeby. Obie pomagają w trawieniu, zawierają drogocenne antyoksydanty i minerały. Dodatkowo napar z Yerba Mate poprawia krążenie krwi, działa pobudzająco i regenerująco. Zdrowy i pyszny zamiennik kawy.

herba2

Jakość i pochodzenie oraz zapach i skład na to najczęściej zwraca uwagę klient. A skąd pochodzenie herbat i czym wyróżnia się Brown House & Tea?

Bardzo cieszy mnie fakt, że, ogólnie, rośnie w nas świadomość tego, co pijemy oraz jemy. Składamy się z tego, co spożywamy, więc dbanie o siebie jest jak najbardziej usprawiedliwione 🙂 Herbata może być naszym wiernym kompanem w troszczeniu się o siebie i bliskich. Wybierajmy rozsądnie, zwracajmy uwagę na skład i pochodzenie – już samo to dużo powie nam o jej jakości. Nasze herbaty i zioła pochodzą z upraw ekologicznych, mają prosty skład, bez ulepszaczy smaku, bez aromatów. Ich smak i zapach jest autentyczny, jak natura dała :).

Czy trudno w Polsce jest prowadzić herbaciany biznes?

Jeszcze nie wiem:) Jesteśmy na tym rynku od niedawna, lecz mam wrażenie, że przyjął nas dość życzliwie. Za co jestem bardzo wdzięczna. Zależy mi jednak, aby kierować nasze herbaty bardziej w stronę zdrowej, nieprzetworzonej żywności. Dziś wszystko zalane jest chemią. Dosłownie. Plastik wkradł się nawet do herbacianych torebek- taka informacja niedawno obiegła świat. To straszne. Pamiętam, że dostałam wtedy wiadomość od zaniepokojonej koleżanki z dzieciństwa z zapytaniem, czy nasze herbaty są liściaste, bo jeśli tak, to kupuje, a swoje wyrzuca 🙂 I tak zrobiła, miała tylko kłopot, gdzie te stare wyrzucić.

zielona-i-kurkuma

Wydaje mi się, że najtrudniej jest kupić owocową herbatę. Producenci głównie działają na żurawinie albo na substancjach koloryzujących. Czy według Pani jest to spowodowane?

Zgadzam się. Jeśli mamy ochotę na herbatkę owocową, zróbmy ciepły kompot i dolejmy do niego zaparzoną, mocną herbatę. Możemy również dodać do gorącej herbaty syrop owocowy. Herbatki owocowe prawie zawsze zawierają aromat, sztuczny lub tzw. naturalny, który często powstaje w laboratorium. Jest on niezbędny, aby przebić się przez smak często niskiej jakości herbaty. Owocowy smak jest więc trochę oszukany, ponieważ niekoniecznie pochodzi od owoców, których często jest w niej sporo, są kolorowe i duże. Warto wiedzieć, że aromaty mogą być szkodliwe. Mam taki przypadek w rodzinie: dziewczynę mocno uczuliła właśnie żurawinowa herbatka, która, jak się okazało, zawierała aż dwa aromaty. To taki wyjątkowy przypadek, ale jak widać bardzo realny. Spotkałam się raz nawet ze zwykłą zieloną herbatą, która zawierała aromat, niestety nie podano jaki. My przed dodawaniem aromatów bronimy się jak przed ogniem. Nasze herbaty są autentycznie smaczne, nie ma potrzeby ich perfumować 🙂 Czytajmy uważnie składy na etykietach, to jedyny ratunek. Nie dajmy się oszukać.

Co mogą życzyć klienci marce Brown House & Tea?

Aby było nas coraz więcej. Niech z dnia na dzień rośnie w nas świadomość zdrowego stylu życia. W miarę możliwości, wybierajmy dobre produkty, zastanówmy się nad zakupem, przeczytajmy etykietę i zdecydujmy. Zacznijmy powoli, od drobnych rzeczy, by zapał rósł równomiernie 🙂 Pozdrawiam wszystkich świadomych i świadomych „to be”.
Więcej na:
uroda

Pielęgnacja włosów na bazie oliwek od Olive z linii Frulatte

Olive to szampon odżywczy z linii Frutalle na bazie zielonych oliwek sprawia, że włosy są miękkie i nie łamią się. To wszystko jest spowodowane składem, odpowiednia ilość oliwy z oliwek bogata w fenole oraz witaminy A, D i E sprawia, że włosy są zdrowsze i jest ich więcej.

szampon

 

 

Jeśli chodzi o konsystencję jest ona lekka, żelowa, co sprawia że wystarczy tylko trochę szamponu wycisnąć na rękę by umyć wszystkie pasma.  Zapach jest delikatny i nie podrażnia skóry głowy. Warto stosować szampon w zestawie z odżywką z tej samej serii.

odzywka

Powyższa odżywka ze zdjęcia jest przeznaczona do włosów naturalnych, jak i również zniszczonych i przesuszonych. Jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które jeszcze nie zregenerowały włosów po słonecznym lecie. Dzięki stosowaniu Olive nadrobimy zaległości i przywrócimy włosom zdrowy wygląd. Odżywka sprawia, że włosy nie będę się puszyły, co teraz w okresie zimowym jest sporym problem po zdjęciu szalika, czy też czapki. Dodatkowo odżywka zawiera składniki z morza martwego i jest wzbogacona w witaminę B5, oraz formułę Pro-V, które ochronią naszą skórę głowy przed przesuszeniem.

Dużą zaletą  stosowania szamponu i odżywki Olive jest fakt też taki, że są w dużych opakowaniach. Dzięki temu nie musimy się martwić myślę, że na spokojnie trzy miesiące, jeśli samemu stosujemy preparaty i myjemy codziennie głowę. Ponieważ wygodne opakowania z pompkami mają po 800ml pojemności. Jeśli zakochasz się w produktach od Olive to na rynku możemy też znaleźć żel pod prysznic, który doskonale nawilża skórę, pozostawiając ją miękką i gładką.

uroda

Wcierka z szafranem do skóry głowy od Sattva

Sattva to naturalne kosmetyki oznaczone zielonym logo, są adresowane do kobiet o wszystkich typach skóry. Produkty oparte na recepturach ajurwedyjskich wytwarzane są na bazie roślinnych składników pochodzących z czystych upraw. Nowością są  wcierki do skóry głowy w trzech odsłonach do wyboru.

sattva

Wcierka SATTVA SZAFRAN I CYNAMON, to wyjątkowa kompozycja aloesu, cynamonu, szafranu, bazylii azjatyckiej i ziół ajurwedyjskich. Zapach tej wcierki jest najbardziej neutralny. Pachnie delikatnie ziołowo, wyczuwalne są cynamonowe nuty.

Po użyciu wcierki marki Sattva włosy są bardziej miękkie, oraz mniej się przetłuszczają. Preparat stosowałam przez ponad miesiąc. Zauważyłam również, że włosy przestały mi wypadać. Polecam tym, którzy nigdy nie stosowali wcierek do włosów.

W swojej ofercie Sattve ma również wcierkę SATTVA ANYŻ I LUKRECJA, to wyjątkowa kompozycja aloesu, anyżu, lukrecji, ziół ajurwedyjskich, ekstraktu z papryki oraz ashwagandy. Zapach tej wcierki na pewno przypadnie do gustu fanom słodyczy z lukrecji! Jej zapachowe cechy szczególne to delikatne, odświeżające, słodkawe nuty. W ofercie jest też Wcierka SATTVA HENNA I AMLA- to kompozycja aloesu, henny, amli, ekstraktu z kozieradki, gorczycy, papryki oraz drzewa sandałowego.

Więcej na:

https://www.sattva.pl/kategoria/kosmetyki

 

Dzieje się

Naładuj Akumulatory z Agnieszką Rylik

27 listopada odbyła się akcja „Naładuj Akumulatory z Agnieszką Rylik”. Wydarzenie ekologiczne, które przypomina że akumulatory można ładować. W wydarzeniu uczestniczyły: dzieci, gwiazdy, dziennikarze. W akcji wzięli udział: Jarosław Jakimowicz, Agnieszka Dziekan, Anna Popek, Ida Nowakowska, Paula Tomala, Klaudia Wiśniowska i wiele innych. Na koniec oficjalnej części dla wszystkich zaśpiewała Cleo.

 

https://www.pgenarodowy.pl/upload/headerimages/akumulatory1440x500-min.jpg

NAŁADUJ AKUMULATORY Z AGNIESZKĄ RYLIK to projekt edukacyjno-ekologiczny, którego celem jest szeroko pojęta publiczna edukacja z zakresu prawidłowego postępowania z zużytymi akumulatorami samochodowymi. Organizatorem tego wyjątkowego ekologicznego przedsięwzięcia jest REMONDIS Electrorecycling, a Partnerem Generalnym wiodący producent akumulatorów samochodowych – firma Bosch Automotive.

W październiku tego roku we Włocławku, Górze Kalwarii i Grodzisku Mazowieckim zostaną zorganizowane spotkania edukacyjne. Wspólnie z energetyczną ambasadorką projektu, mistrzynią świata w boksie zawodowym, mieszkanką zielonego Żoliborza w Warszawie – Agnieszką Rylik, uczniowie wybranych szkół wzięli udział w lekcji ekologii połączonej z lekcją WF-u. Dowiedzieli się, co kryje w sobie akumulator samochodowy i jak powinno się prawidłowo postępować, kiedy się już zużyje.

Nie zabrakło też tego, co najmłodsi lubią najbardziej, czyli konkursów i zabaw sportowych. Wszystkie konkurencje oceni wyjątkowa trenerka Agnieszka Rylik, która nie tylko wraz z dziećmi brała udział w aktywnościach fizycznych, ale też w przystępny sposób przekazała im wiedzę ekologiczną. Jako mama 9-letniej Marysi Agnieszka Rylik wie, jak ważna jest troska o środowisko naturalne, dlatego z wielką chęcią włącza się w ten ekologiczny projekt.

Pierwsza część wydarzenia miała charakter zamknięty, ale już od godz. 18.00 mieszkańcy Warszawy mogli przybyć na stołeczną arenę i wymienić zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny na wyjątkowe gadżety oraz porozmawiać z Agnieszką Rylik o ekologii!

Moda

HOHO polska marka z Milanówka, która powstała z pasji do butów

HOHO to polska marka, która powstała z miłości do butów.  Właścicielką HOHO jest Kamila, która jest prawdziwą artystką z głową pełną pomysłów. Wśród zieleni w Milanówku znajduję się pracownia HOHO. Marka wyróżnia nietuzinkowym stylem i indywidualnym  podejściem  do klienta. To wszystko sprawia, że model butów zostaje stworzony pod wymiar i wygodę twoich stóp.

Bez nazwy-2

Skąd pomysł na nazwę i markę  HOHO?

Przez wiele lat realizowałam z sukcesem różne projekty, które dawały mi poczucie satysfakcji. Tylko i aż tyle (śmiech). Ale tak naprawę czułam, że niezupełnie spełniam. Mam bowiem niespożyte pokłady energii, którą uwielbiam się dzielić. No i jedną z moich słabości są buty. Nadszedł w końcu dzień, kiedy zrozumiałam, że przecież mogę zrobić wszystko, co sobie wymyślę! A chciałam projektować i szyć buty, które spełnią moje i innych marzenia. Ukończyłam profesjonalny kurs i wyszłam podbijać serca kobiet z moimi butami, że HOHO! A nazwa? To gra słów! Mówimy „Oh!”, kiedy nas coś zaskoczy czy zachwyci, prawda? A „Ho, ho!, gdy wyrażamy uznanie. Ta przekorna zabawa wyrazami jest kwintesencją tego, co mną kieruje: radość, uśmiech, dobry nastrój, ciepłe relacje i… momentami szalone pomysły!

Buty marki HOHO są  robione ręcznie. Jak długo trwa taki proces i od
czego to zależy?

Początek jest w mojej głowie. Czasami zalążki koncepcji drzemią we mnie miesiącami, by objawić się w najmniej oczekiwanym momencie. Bywa też, że przychodzi myśl, a w ślad za nią od razu projekt. Potem następuje etap trudny, wymagający potężnej wiedzy, jaką z całą pewnością posiadają współpracujący ze mną szewcy. Rodzi się but! Prototyp jest udoskonalany, aż znajdzie akceptację i wówczas taki model pokazuję światu. Nie szyjemy
butów, by spały znudzone na półkach. One są tworzone zawsze od kawałka skóry – na wyraźne życzenie nowej właścicielki. Proces trwa zatem nawet do 2 tygodni i zależy przede wszystkim od kolejki zleceń. Tak czy inaczej – zawsze szyjemy go ręcznie.

Buty HOHO wyróżniają się na rynku. Czy można powiedzieć, że te buty HOHO
są dla odważnych kobiet?

Oczywiście! Ale też dla wszystkich pań, które cenią sobie indywidualne podejście i niekonwencjonalne wzornictwo. Ręcznie szyte buty z naprawdę wysokiej jakości skóry są bardzo wygodne, dopasowują się do stopy,  zaprzyjaźniają się z „nosicielką”. A zatem najchętniej powiedziałabym, że buty HOHO są dla kobiet, które cenią komfort i krótkie serie, gwarantujące wyróżnienie się z tłumu butów produkowanych masowo.

56649391_1238825812957770_1971656001958445056_nNa zdjęciu: właścielka marki HOHO, Kamila Woźniak

Czy trudno wśród tylu marek na polskim rynku się wybić?

Najpewniej wiele zależy od koncepcji i grupy docelowej. W przypadku HOHO odbiorcami są kobiety, które potrzebują oryginalnych, wygodnych butów. Bez wątpienia jest to zatem ogromny potencjał klientek. Dla mnie siłą napędową są kobiety, które kupują buty HOHO i potem wracają po kolejne pary, przyprowadzając innych zainteresowanych. Warto inwestować czas i środki, by zapracować sobie na tak wspaniałe chwile i tak cenne rekomendacje.

Czego najczęściej poszukują klientki?

Klientki HOHO są świadome swoich wyborów i potrzebują przede wszystkim czegoś unikatowego. Nie chcą, co dla mnie osobiście jest zrozumiałe, nosić tego, co tysiące innych pań. Szukają butów, które pasują do ich charakteru, stylu pracy. Ale też do kształtu stopy, bo przecież w HOHO szyjemy także, zdejmując miarę. Drugą, równie solidną grupą są klientki stawiające na jakość, którą im zapewniamy.

Wiele kobiet boi się zakładać własny biznes, czym według Pani jest to
spowodowane?

Myślę, że to zjawisko dotyczy każdego, bez względu na płeć, wiek czy doświadczenie. Według mnie zniechęcenie wynika przede wszystkim z obawy o rentowność i płynność finansową. Mając rodzinę i zobowiązania ciężko jest wykonać pierwszy krok w drodze po spełnienie marzeń. Ale plany związane z pasją warto realizować, ponieważ ładują wspaniałą energią, dają radość i wywołują efekt „wow!”. Jeśli projekt jest dobrze
przygotowany, pojawi się też satysfakcja na płaszczyźnie finansowej.

72764100_1377171065789910_3930691457265958912_n (2)

Buty są  niezwykle ważne w stylizacji, na co powinnyśmy zwracać uwagę
dobierając buty do stylizacji?

Wyłącznie na dobre samopoczucie! Wszelkie konwenanse, nakazy, wytyczne są w moim odczuciu sporym ograniczeniem, z którym się nie lubimy (śmiech). Bo ja chcę czuć wolność! Swoim modelkom nakładam czasami kolorowe skarpetki do klasycznych szpilek, bo uważam, że najważniejsza jest dobra zabawa i uśmiech. Buty HOHO pozwalają na afirmację życia, na podkreślenie swojej osobowości. Bywają w stylizacji wspaniałym uzupełnieniem lub stoją do niej w kontrze. I zawsze jest dobrze, jeśli
tylko kobieta nosi je z radością.

Czego klientki HOHO mogłyby życzyć marce?

Siebie samych! (śmiech). Serdecznie zapraszam do kontaktu ze mną. Porozmawiajmy o priorytetach, o marzeniach… Zapraszam do Milanówka na dobrą kawę, gdzie można zobaczyć mój warsztat i zobaczyć, jak powstają ręcznie szyte buty dla kobiet.

Więcej na:

https://hoho.sklep.pl/