Ludzie z Pasją

Fitmin polska marka skierowana dla zwierząt, które tak jak my chcą być fit

Fitmin Polska marka skierowana dla pupili i ich właścicieli. Koty, psy, a nawet konie znajdą na stronie http://www.fitmin.pl nie tylko pełnowartościowe karmy, lecz też suplementy, które sprawią, że zwierzęta będą będą miały zdrową, lśniącą sierść.  O marce Fitmin opowiedziała w wywiadzie Pani Aniela Pilarska. 

Fitmin - Vánoční kolekce_web (3 of 8)

Skąd pomysł na nazwę Fitmin?

Na samym początku naszej historii produkowaliśmy i sprzedawaliśmy suplementy
witaminowo-mineralne dla psów, koni oraz innych zwierząt hodowlanych. Wszystkie
produkty dla zwierząt tworzyliśmy z myślą, aby były „fit” – czyli zdrowe, szczęśliwe i aktywne. Ponieważ produkty vit-min były sprzedawane w celu utrzymania zwierząt w dobrej formie, „v” na początku frazy zmieniło się w „f” i voila, narodziła się marka Fitmin.

Gdzie możemy zakupić produkty dla swoich pupili marki Fitmin?

Obecnie specjalizujemy się w karmach suchych, mokrych i przysmakach dla psów i kotów. Są to produkty najwyższej jakości, których receptury opracowywane są przez zespół specjalistów ds. żywienia zwierząt. Dlatego nasze produkty są dostępne głównie w zoologicznych, w niektórych przychodniach weterynaryjnych oraz w sklepach zoologicznych online. Prowadzimy również własny oficjalny sklep internetowy na Allegro: https://allegro.pl/uzytkownik/Fitmin_sklep. Niedługo również nasza strona http://www.fitmin.pl umożliwi kupowanie produktów bezpośrednio od nas. Staramy się sprzedawać nasze produkty tylko w sklepach specjalistycznych, ponieważ ich pracownicy  znają się na żywieniu zwierząt i są w stanie udzielić właścicielowi psa czy kota odpowiedniej porady.

Na co zwracać uwagę podczas dobierania karmy dla swojego pupila?

Karmy grain free o wysokiej zawartości świeżego mięsa, zarówno dla kotów, jak i psów, są trendem ostatnich lat. Mięso to jednak nie wszystko. Porcja karmy musi być przede wszystkim zbilansowana pod względem wartości odżywczych. W karmie wysokiej jakości każdy składnik ma swoje znaczenie. Dotyczy to również składników roślinnych, które są źródłem błonnika lub węglowodanów – szybkiej dawki energii dla organizmu. Dlatego w Fitmin opracowujemy receptury tak, aby spełniały wszystkie potrzeby aktywnych i szczęśliwych zwierząt. Świeże mięso gwarantuje wysokiej jakości karmę. Przy wyborze należy jednak pamiętać także o urozmaiceniu i zbilansowaniu pokarmu. Wasi pupile odwdzięczą się za to po stokroć.

O co najczęściej pytają klienci podczas zakupów?

Jesteśmy niewielką, rodzinną firmą i klienci sięgający po nasze produkty to zwykle bardzo świadomi właściciele psów i kotów, którzy czytają etykiety, znają składy i zależy im na wysokiej jakości, naturalnych składnikach w żywieniu ich zwierząt. Dlatego pytania od klientów dotyczą zwykle składów, porad dotyczących żywienia, ale również wychowania pupili. Wiele osób spotyka się u swoich psów z problemem alergii oraz nietolerancji pokarmowych, więc indywidualne dobranie karmy dla zwierzaka z problemami zdrowotnymi to również częsty temat.

Mamy Fitmin Purity i Fitmin for Life- czym się różnią?

Karmy z linii Fitmin Purity to karmy superpremium o maksymalnej zawartości mięsa (białek zwierzęcych) i różnorodnym składzie, bogatym w wyjątkowe składniki funkcjonalne. Są to karmy bezzbożowe, odpowiednie dla mięsożernych kotów a także dla psów z alergiami lub specjalnymi potrzebami żywieniowymi. To najwyżej jakości produkty w naszej ofercie, stąd też cenowo są one droższe od innych naszych karm. Z kolei karmy z linii Fitmin For Life to przystępna cenowo linia wysokiej jakości. Zbilansowane i zróżnicowane receptury zawierają 15-30% świeżego mięsa, są idealne do karmienia psów i kotów bez specjalnych wymogów żywieniowych. Obie linie oferują produkty dla psów i kotów od szczenięcia/kocięcia, aż po seniorów, uwzględniają także wielkość rasy, ewentualną nadwagę, problem kul włosowych u kotów, sterylizację/kastrację i wiele innych specyficznych potrzeb.

Fitmin - CAT 27.8.2019_final web (7 of 17)

W ofercie marki Fitmin możemy znaleźć nie tylko karmę dla psa, kota, ale też dla konia. Skąd pomysł na tworzenie karmy dla koni?

Nasza fabryka to nie jest typowy obiekt przemysłowy. Jest to stara, przedwojenna farma w górskiej dolinie, która zupełnie nie przypomina typowej fabryki. Na naszej wiejskiej farmie mieszkają owczarki border collie z naszej hodowli Fitmin Kennel FCI, koty, konie, owce, a nawet osioł oraz wiele innych zwierząt. Tworzymy karmy z myślą o naszych zwierzętach, a następnie dzielimy się nimi dalej z klientami w całej Polsce. Stadnina koni i ich kondycja, zdrowie, udział w zawodach to nieodłączna część naszej pracy.

Działają Państwo z misją by wspierać zwierzęta, mają Państwo Klub Fitmin. W jaki w sposób można dostać się do klubu?

Wszystkich hodowcy psów rasowych zrzeszonych w Związku Kynologicznym w Polsce oraz właścicieli psów pracujących (np. ratowników GOPR, OSP, policjantów itd.) zapraszamy do naszego Klubu Fitmin, który powstał, żeby wspierać ich działania, dlatego przygotowaliśmy dla nich wyjątkowe oferty cenowe. Wystarczy się do nas zgłosić mailowo lub telefonicznie: bok@dibaq.pl, +48 609 480 000.

Często przekarmiamy zwierzaki, co zrobić by nie dopuścić do nadwagi zwierzęcia?

Najważniejsza jest aktywność fizyczna i niedokarmianie resztkami ze stołu. Jesteśmy
zabiegani, mamy dużo obowiązków, ale niestety 15 minut spaceru dla psa to za mało. Cześć osób nadal wybiera psa ze względu na wygląd, nie biorąc pod uwagę charakterystyki i potrzeb danej rasy. Jeśli weźmiemy do naszego domu np. beagle’a, czyli psa myśliwskiego, a nie mamy możliwości zapewnienia mu co najmniej 1,5 godziny aktywności dziennie, to nie tylko może pojawić się nadwaga, ale również problemy behawioralne. Drugi częsty błąd to przekarmianie zwierzaków, zwł. jedzeniem dla ludzi, które nie zawsze służy naszym pupilom. Chętnie damy kotu kawałek szyneczki, a psu nawet kawałek ciasta. Po pierwsze należy pamiętać, że niektóre składniki z naszego stołu są dla zwierząt szkodliwe (np. cukry, sól, mleko, niektóre warzywa i owoce, czekolada), a niektóre wręcz trujące (ksylitol w przypadku psów). Po drugie łączny bilans kaloryczny musi się zgadzać – czyli jeśli podajemy pupilowi przysmaki lub mięso, zmniejszamy mu  w misce porcję karmy. W przypadku zwierząt starszych, które nie są już zdolne do dużej aktywności fizycznej zalecana jest zmiana karmy na Fitmin Light & Senior, która jest lekkostrawna i dostarcza mniej kalorii.

Co my klienci Fitmin możemy życzyć marce?

Po pierwsze dziękujemy, że jesteśmy razem już ponad 20 lat. Życzcie nam, że nadal będziecie nas wspierać, bo wszystko, co robimy, tworzymy dla Was i Waszych pupili. Codzienny kontakt z właścicielami zwierzaków, odzew w mediach społecznościowych, uwagi i opinie zwrotne – to wszystko dodaje nam skrzydeł i sprawia, że nasza praca ma sens. Dzięki Wam wiemy, że nasze karmy smakują Waszym pupilom i służą ich zdrowiu. Życzcie nam, żebyśmy dalej się rozwijali, tworzyli nowe receptury, bo w dziedzinie żywienia zwierząt jest nadal wiele.

Więcej na:

https://www.fitmin.pl/

oraz

https://www.facebook.com/fitminpolska/

Ludzie z Pasją

Brown House & Tea idealne zestawienie na zimowe dni

Brown House & Tea sięga po produkty Ziemi i nie stosuje sztucznych aromatów. Herbata może być bardzo szczodra dla ludzkiego organizmu, warunkiem jest jej pochodzenie, jakość oraz odpowiednie parzenie. Za autentycznym smakiem kryje się coś znacznie ważniejszego: zdrowie. Przemysłowa uprawa i obróbka liści redukuje zdrowotne właściwości herbaty. Czy w dobie dostępności do wszelkich ulepszaczy, można się napić prawdziwej herbaty bez zbędnych dodatków. Można!

herba

Fot.: własność Brown House & Tea (liście czarnej herbaty i róże)

 

Skąd nazwa i pomysł na herbaciany biznes?

Pomysł przyszedł naturalnie. Zaczęło się od tego, że kiedyś wcale nie lubiłam herbaty. Wiele czytałam o jej zdrowotnych właściwościach i to mnie przekonało. Problem pojawił się podczas poszukiwań prawdziwej, naturalnej herbaty. Zależało mi na jej autentycznym smaku, a nie na aromatach i barwnikach. Na sklepowych półkach nie miałam czego szukać, więc zaczęłam rozglądać się po świecie, poznawać źródła. W kuchni czajnik chodził wtedy na okrągło, a w całym domu pachniało ziołami i herbatą. Kończył się chleb, kończyło się masło, ale herbaty zawsze było w dostatku. To był fajny, zwariowany czas.

Z nazwą pomogła mi rodzina. Było wiele pomysłów, tyle ile głów, a w mojej rodzinie, głów jest sporo. W końcu, wspólnie uznaliśmy, że przecież opakowanie jest jak dom dla herbaty. Trochę w nim pomieszka zanim do kogoś trafi. No i jest brązowe 🙂

Czy można powiedzieć, że marka Brown House & Tea jest Eko?

Tak, to najbardziej trafne określenie. Posiadamy Europejski Certyfikat Bio, nadany nam w Polsce. Wszystkie nasze surowce są organiczne, czyli pochodzą z upraw ekologicznych, są więc całkowicie wolne od pestycydów i innych sztucznych środków ochrony roślin. Ale to nie wszystko. Z ekologią poszliśmy o krok dalej niż inni. Nasze surowce uprawiane są na małych, rodzinnych plantacjach, na których wyznaje się zasadę Fair Trade. Część z nich rośnie dziko, w ogrodach permakulturowych, gdzie niezachwiany jest naturalny ekosystem całego otoczenia. To naprawdę piękna sprawa, cieszę, że możemy być jej częścią.

Naszą eko herbatę również zapakowaliśmy w eko opakowania, które z wyglądu przypominają inne dostępne na rynku, lecz różnią się od nich pod każdym względem. Zrobione są z eko papieru, pochodzą z recyklingu, nie zawierają plastiku, są bezpieczne dla naszego zdrowia i herbaty, a przede wszystkim są biodegradowalne.

Herbata to cudowny napar szczególnie w chłodne wieczory – świetnie się sprawdza. Tylko jak prawidłowo zaparzyć herbatę, bo mam wrażenie że często zalewamy herbatę od razu jak woda się zgotuje?

I to wcale nie jest zły sposób, o ile zalewamy herbatę czarną lub ziołową. Temperatura parzenia herbaty jest bardzo ważna i waha się od 75-95 stopni, w zależności od jej rodzaju. Wrzątkiem polecałabym zalewać zioła, natomiast, gdy parzymy czarną herbatę odczekajmy chociaż pół minutki po zagotowaniu wody. Najczęstszy błąd popełniamy przygotowując zieloną herbatę, której temperatura parzenia to 75-80 stopni. Zdarza się to często np. w kawiarni, gdy dostajemy herbatę, która już się zaparza. Nie wiemy, kiedy i jaką wodą ją zalano. Zieloną herbatę parzy się krótko, 2-4 minut więc często pijemy prze-parzoną. Jest po prostu niesmaczna i najpewniej pozbawiona swoich zdrowotnych właściwości. Zwracajmy uwagę zarówno na temperaturę, jak i na czas parzenia herbaty.

Oprócz herbat na stronie znajdziemy napary ziołowe. Jakie właściwości dają nam napary ziołowe?

Zioła są cudowną alternatywą dla suplementów diety, czy nawet niektórych leków. Oczywiście trzeba je mądrze dobierać i być konsekwentnym, regularnie je spożywać, wtedy na pewno zobaczymy pozytywne zmiany w naszym organizmie. My polecamy Yerba Mate lub Rooibosa, w zależności od potrzeby. Obie pomagają w trawieniu, zawierają drogocenne antyoksydanty i minerały. Dodatkowo napar z Yerba Mate poprawia krążenie krwi, działa pobudzająco i regenerująco. Zdrowy i pyszny zamiennik kawy.

herba2

Jakość i pochodzenie oraz zapach i skład na to najczęściej zwraca uwagę klient. A skąd pochodzenie herbat i czym wyróżnia się Brown House & Tea?

Bardzo cieszy mnie fakt, że, ogólnie, rośnie w nas świadomość tego, co pijemy oraz jemy. Składamy się z tego, co spożywamy, więc dbanie o siebie jest jak najbardziej usprawiedliwione 🙂 Herbata może być naszym wiernym kompanem w troszczeniu się o siebie i bliskich. Wybierajmy rozsądnie, zwracajmy uwagę na skład i pochodzenie – już samo to dużo powie nam o jej jakości. Nasze herbaty i zioła pochodzą z upraw ekologicznych, mają prosty skład, bez ulepszaczy smaku, bez aromatów. Ich smak i zapach jest autentyczny, jak natura dała :).

Czy trudno w Polsce jest prowadzić herbaciany biznes?

Jeszcze nie wiem:) Jesteśmy na tym rynku od niedawna, lecz mam wrażenie, że przyjął nas dość życzliwie. Za co jestem bardzo wdzięczna. Zależy mi jednak, aby kierować nasze herbaty bardziej w stronę zdrowej, nieprzetworzonej żywności. Dziś wszystko zalane jest chemią. Dosłownie. Plastik wkradł się nawet do herbacianych torebek- taka informacja niedawno obiegła świat. To straszne. Pamiętam, że dostałam wtedy wiadomość od zaniepokojonej koleżanki z dzieciństwa z zapytaniem, czy nasze herbaty są liściaste, bo jeśli tak, to kupuje, a swoje wyrzuca 🙂 I tak zrobiła, miała tylko kłopot, gdzie te stare wyrzucić.

zielona-i-kurkuma

Wydaje mi się, że najtrudniej jest kupić owocową herbatę. Producenci głównie działają na żurawinie albo na substancjach koloryzujących. Czy według Pani jest to spowodowane?

Zgadzam się. Jeśli mamy ochotę na herbatkę owocową, zróbmy ciepły kompot i dolejmy do niego zaparzoną, mocną herbatę. Możemy również dodać do gorącej herbaty syrop owocowy. Herbatki owocowe prawie zawsze zawierają aromat, sztuczny lub tzw. naturalny, który często powstaje w laboratorium. Jest on niezbędny, aby przebić się przez smak często niskiej jakości herbaty. Owocowy smak jest więc trochę oszukany, ponieważ niekoniecznie pochodzi od owoców, których często jest w niej sporo, są kolorowe i duże. Warto wiedzieć, że aromaty mogą być szkodliwe. Mam taki przypadek w rodzinie: dziewczynę mocno uczuliła właśnie żurawinowa herbatka, która, jak się okazało, zawierała aż dwa aromaty. To taki wyjątkowy przypadek, ale jak widać bardzo realny. Spotkałam się raz nawet ze zwykłą zieloną herbatą, która zawierała aromat, niestety nie podano jaki. My przed dodawaniem aromatów bronimy się jak przed ogniem. Nasze herbaty są autentycznie smaczne, nie ma potrzeby ich perfumować 🙂 Czytajmy uważnie składy na etykietach, to jedyny ratunek. Nie dajmy się oszukać.

Co mogą życzyć klienci marce Brown House & Tea?

Aby było nas coraz więcej. Niech z dnia na dzień rośnie w nas świadomość zdrowego stylu życia. W miarę możliwości, wybierajmy dobre produkty, zastanówmy się nad zakupem, przeczytajmy etykietę i zdecydujmy. Zacznijmy powoli, od drobnych rzeczy, by zapał rósł równomiernie 🙂 Pozdrawiam wszystkich świadomych i świadomych „to be”.
Więcej na:
Ludzie z Pasją

Marta Bocheńska-Pachuta o nieruchomościach i równowadze

Marta Bocheńska-Pachuta pochodzi z Poznania, studiowała na Uniwersytecie Ekonomicznym, po studiach długo pracowała w finansach. Od kliku lat prowadzi firmę  Baransu (www.baransu.pl), gdzie łączy swoją wiedzę o finansach i inwestowaniu z pasją tworzenia pięknych i funkcjonalnych wnętrz. W wolnych chwilach podróżuje i spędza czas z rodziną. Z pewnością pasją Marty jest jej praca, której się poświęca się w 100%.

profiloweFot. Justyna Radzymińska, na zdjęciu Marta Bocheńska-Pachuta

Czym jest dla Ciebie pasja i jakie pasję masz?

Oj…. ja mam bardzo dużo pasji w swoim życiu. Z prywatnych to na pewno podróże, staram się wykorzystywać każdą wolną chwilę na odkrywanie świata, a przez to też siebie. Podróże inspirują mnie do działań zawodowych – to takie ładowanie baterii. Moją pasją zawodową są nieruchomości, ponieważ w wielu aspektach można podejść do tematu. Niezwykłe jest to że w nieruchomość to historia budynku, można ją podkreślić, ale też można zmienić  koncepcję na bardziej nowoczesną. Bardzo często jest tak, że ludzie mieszkanie na wynajem traktują tak po macoszemu- najtańsze meble, bo to na wynajem. Teraz czasy się zmieniły klient chcę mieć wyższy standard mieszkania. W dobie Internetu mamy teraz dostęp do ogromnej bazy mebli, materiałów i więcej możliwości w wyposażeniu wnętrz za niewielkie pieniądze.

A czym jest home staging ?

Home staging polega na przygotowaniu nieruchomości do sprzedaży bądź do wynajmu. Celem takiego przygotowania jest podniesienie wartości nieruchomości i przyspieszenie sprzedaży lub wynajmu. Badania na rynku amerykańskim skąd wywodzi się home staging pokazują, że nieruchomość sprzedaje się średnio o 40% szybciej osiągając cenę nawet o 10% wyższą. Nasze doświadczenie na polskim rynku również pokazuje dużą skuteczność home stagingu.

Prowadzisz firmę pod tajemniczą nazwą Baransu. Czym jest Baransu?

W Baransu wspieramy swoich Klientów w skutecznym przeprowadzeniu inwestycji w mieszkanie na wynajem w Warszawie. Obecnie rynek nieruchomości w Warszawie można porównać do dżungli w której łatwo się zagubić. Baransu po japońsku oznacza równowagę lub harmonię – to nasza filozofia i sposób na życie, tak też realizujemy nasze projekty. Wierzymy, że stabilizacja i niezależność finansowa w długim okresie pomaga w osiągnięciu harmonii życiowej. Nasi Klienci to osoby, które chcą inwestować w nieruchomości, a nie mają wiedzy i czasu do prowadzenia takich projektów.  Bazując  na wypracowanych najlepszych praktykach oferujemy całościowe przeprowadzenie projektu inwestycyjnego, oszczędzając czas Inwestora i jego pieniądze.

Czy z perspektywy czasu warszawiacy chcą coraz częściej zmian w swoich mieszkaniach?

Zdecydowanie mamy teraz do czynienia z boomem na rynku. Klienci wiedzą czego chcą, jakich zmian, tylko nie do końca wiedzą jak się do tego zabrać. Warszawa niesamowicie się rozwija, sporo osób decyduje się na kupno mieszkania pod inwestycję lub wynajem. Uważam, że media też bardzo wpłynęły i pokazały ludziom w jaki sposób mogą zmienić swoje mieszkanie. Z drugiej strony rosną też wymagania wynajmujących, którzy też chcą mieszkać w pięknych, funkcjonalnych wnętrzach. Dlatego coraz ważniejsze jest oferowanie wysokiego standardu wykończenia w mieszkaniu na wynajem.

DSC_1689(1)Fot.: Paweł Martyniuk (Fotownętrza), na zdjęciu mieszkanie na wynajem na warszawskiej Pradze

A jakie błędy najczęściej popełnią warszawiacy podczas kupna bądź sprzedaży mieszkań?

Najczęściej to brak tego  home stagingu o którym wspominałam wcześniej. Trzeba pamiętać, że podczas sprzedaży bądź wynajmu mieszkania warto pokazać bardzo dobre zdjęcia. Bardzo ważna jest również estetyka wnętrza, porządek, nie zapominając przy tym o przytulności i cieple.

Czego mogę życzyć Marcie Bocheńskiej-Pachuta?

Cudownych Klientów, ciekawych projektów, a jednocześnie wolnego czasu dla rodziny, przyjaciół i ciekawych podróży. Ważne, aby znaleźć balans, równowagę i pogodzić życie prywatne z zawodowym.