pasja

77 Pet Food, czyli królewskie jedzenie dla twojego psa i kota

77 Pet Food to firma z wieloletnią tradycją, która swoje receptury przekazuje z pokolenia na pokolenie. Z ogromną uwagą marka 77 Pet Food podchodzi do składników, zrównoważonych smaków i jako jedna z nielicznych firm na rynku posiada karmę dla alergików. Więcej o marce przeczytamy w poniższym wywiadzie, którego udzielił Kamil Grotek. 

77 pet food karma

Skąd pomysł na stworzenie marki 77 Pet Food?

Wszystko zaczęło się ok. 1927 roku od naszego pradziadka- Antosia. Antonii Szonfeld syn angielskiego lekarza , miłośnik i hodowca zwierzą, w swoim życiu wychował, aż 77 psów, większość z nich była przygarnięta. Sam dla nich gotował i wydal pierwszą recepturę suszonych chrupek na bazie mięsa które były przyrządzane w niskich temperaturach. Doświadczenie naszych pokoleń, głównie pradziadka Antosia, było bazą do stworzenia karmy 77. Oczywiście jesteśmy miłośnikami zwierząt, ale głównie stworzyliśmy tą markę dla naszych piesków (mastiffów Sary i Nagry), które od dawna miały problem z alergiami. Szukaliśmy na rynku karmy dla szczeniąt bez kurczaka, ale niestety nie udało nam się znaleźć. Chcieliśmy połączyć najnowszą technologię, która przez niską temperaturę i długi czas gotowania utrzymuje wartości odżywcze i naturalne witaminy ze starą pradziadową recepturą.

Czym marka 77 Pet Food wyróżnia się na rynku polskim?

Po pierwsze i najważniejsze mamy karmy dla alergików. Prawie wszystkie karmy 77 są odpowiednie dla psów cierpiących na alergie lub nietolerancje różnych źródeł białka. To znaczy, że zawierają tylko jeden rodzaj białka zwierzęcego; są monobiałkowe. Można je stosować w diecie weterynaryjnej oraz eliminacyjnej. Często u psów występuje nietolerancja na kurczaka, który występuje jako dodatek w absolutnej większości innych karm dla zwierząt, ponieważ jest najtańszym mięsem. Karma 77 ma tylko jeden wariant karmy z kurczakiem, która jest też zresztą monobiałkowa.

Duży wybór smakowy. W ofercie 77 Pet Food jest ponad 12 rodzajów mięsa: od standardowej wołowiny po rzadziej spotykane: królik lub krewetki.
Niedługo będziemy mieli w ofercie karmę z insektów, których hodowla zużywa znacznie mniej wody i produkuje mniej gazów cieplarnianych, niż inne zwierzęta. Są bez zbożowe, co na dzisiejszym rynku nie jest wyjątkowe, ale z pewnością nie jest też standardem. Aktywnie dbamy o środowisko używając papierowych worków karmy dla psów. Minimalizujemy zużycie plastiku w naszej firmie. Nie używamy foliowych taśm do pakowania, oraz nie wypełniamy kartonów foliowymi poduszkami. Często bycie ekologicznym ma swój koszt. Papierowe worki są mniej trwałe i podatne na uszkodzenia, niż plastikowe. Papierowe taśmy też są mniej trwałe i znacznie droższe. Nie mamy jeszcze jednak karm kocich w papierowych opakowaniach, ale dążymy do tego.
W sklepach zoologicznych, gdzie sprzedają karmę na wagę, sprzedawcy pakują ją w foliowe torebki. Promujemy ekologię, zaopatrując nasze partnerskie sklepy w papierowe torby do sypania karmy na wagę. Do tej pory spotkało się to ze sporym zainteresowaniem od strony konsumentów, więc zachęcamy też innych producentów i sklepy, żeby podjęły takie działania.

Karma 77 przysmaki dla psów i kotów - opinia - Zwierzęcy Punkt ...

Z roku na rok rosną wymagania odnośnie karm dla zwierząt. Czy łatwo jest zaspokoić podniebienie pupili?

Nie jest łatwo. Świadomość właścicieli zwierząt stale rośnie, że ich pupile też mają swoje gusta, a szczególnie, że nie wszystko im służy. To tak jak byśmy jedli codziennie to samo danie przez parę lat. Coraz więcej osób zwraca też uwagę na skład pokarmu dla swojego pieska lub kotka. My nawet ułatwiamy to naszym klientom prezentując skład w formie wykresu kołowego. Stale wymyślamy nowe receptury oraz produkty (jak np. karma z insektów), żeby nasi klienci mieli różnorodność w wyborze najlepszej karmy dla swojego ulubieńca.

Skąd pomysł na dość nietypowe nazwy jak Victoria I, Louis XIV?

Ukochaną przez królową rasą psów są Corgi; niemniej hoduje ona również Labradory Retrievery i Spaniele. Wszystkie psy królowej Elżbiety II zostały przez nią osobiście wyszkolone i wytresowane – sama królowa ma opinię wybitnego szkoleniowca i aktywnej miłośniczki psów. Obecnie, Elżbieta II, posiada około 25 psów w swojej prywatnej hodowli. Wśród nich należy wymienić 5 Spanieli: Bisto, Oxo, Flash, Spick i Span. Z szacunku do niej i na cześć jej miłości do zwierząt, karmy otrzymały nazwę monarchów którzy zasługują na miano miłośników zwierząt.
Każdy rodzaj mięsa ma swojego patrona. Np. karmy i przysmaki z jagnięciną są nazwane Louis XIV, a karmy z Jeleniną jako swojego Patrona mają legendarnego króla Artura. Karmy dla kotów mają żeńskie patronki: Victoria I, Elisabeth I
Chcieliśmy zaprezentować karmę na miarę królewskich zwierząt.

W rankingach można zauważyć pierwsze miejsce marki 77 Pet Food w kategorii karma dla psów alergików. Czy trudno jest tworzyć taką karmę psów alergików?

Jest kilka wyzwań w produkcji takiej karmy. Po pierwsze różne mięsa mają różne wartości odżywcze i zawartość witamin i minerałów. Trzeba tak skomponować skład i dodatki, aby karma była pełnoporcjowa i nadawała się jako główne pożywienie dla zwierzęcia przez dłuższy czas. Nieraz też bywają przestoje w dostępności niektórych mięs sezonowych, np. dziczyzny lub królika.

Niestety na rynku występują marki, które oszukują Nas konsumentów i dodaje zboża, które zwierzętom szkodzą. Co Pan sądzi o takich nieuczciwych konkurentach?

Uważam, że oczywiście jest to odpowiedzialność producentów, żeby tworzyli produkty odpowiednie dla zwierząt. Jednak żyjemy w wolnorynkowym systemie, gdzie konsument decyduje co kupuje. Nie można się przecież spodziewać czegoś zdrowego w karmie za 3zł/kg która jest oferowana w marketach.
Inna sprawa z markami typu Royal Canin, które są diabelsko drogie, a oferują produkt jakości marketowej. To jest już całkowicie nie w porządku i uważam, że jest to wykorzystywanie niewiedzy konsumenta, który mysi że dostanie wartość odpowiednią do ceny. Stworzyliśmy nawet specjalną porównywarkę: https://www.77-petfood.com/porownaj-karme

Można powiedzieć, że marka 77 Pet Food powstała z pasji do zwierząt?

Chcemy dbać o nasze zwierzęta, oraz w tym samym czasie dbać o planetę. Stale szukamy nowych, lepszych rozwiązań i produktów, jak na przykład karma z insektów, która idealnie symbolizuje naszą pasję. Insekty są wbrew pozorom znacznie zdrowsze niż tradycyjne mięsa, ponieważ nie są nigdy “zestresowane” mają odpowiednie dla nich warunki życia, oraz nie są karmione przetworzonymi paszami. Oprócz tego, jak mówiłem wcześniej, ich hodowla jest znacznie bardziej przyjazna środowisku pod wieloma względami. Jeszcze w tym roku będzie dostępna na półkach sklepowych.

Gdzie można zakupić produkty 77 Pet Food?

Na naszej oficjalnej stronie https://www.77-petfood.com/shop. Poza tym parę innych sklepów internetowych i stacjonarnych sprzedaje nasze produkty. Na naszej stronie są aktualne sklepy które sprzedają 77 Pet Food.

Co my klienci możemy życzyć marce 77 Pet Food?

Żeby udało nam się utrzymać lub podnieść nasze dzisiejsze standardy, oraz żebyśmy mieli więcej pomysłów na innowacyjne, lepsze produkty dla zwierzaków.

A dla czytelników bloga mamy jednorazowy rabat 12% na hasło: rodzik12. Rabat można wykorzystać w oficjalnym sklepie https://www.77-petfood.com/shop

 

pasja

Animal Pharmaceutical Laboratories Sp. z o.o. (APL) firma, która wie jak zadbać o zdrowie i pielęgnację zwierząt

Firma Animal Pharmaceutical Laboratories Sp. z o.o. (APL) zajmuje się produkcją suplementów diety, karm oraz smakołyków dla zwierząt domowych. Posiadają wieloletnią praktykę żywieniową. Ich produkty są innowacyjne i oryginalne. Tworzą je od początku do końca i dopracowują produkty w najdrobniejszych szczegółach. A to wszystko z miłości do zwierząt. Wywiadu udzieliła Brand Manager mgr inż. Magdalena Wysocka.

vitamin-c-100ml

Apl-health to strona na której znajdziemy porady, oraz odżywczą karmę dla swoich pupilów. Kto wymyślił zarówno nazwę jak i chęć stworzenia sklepu dla właścicieli pupili?  

APL – Animal Pharmaceutical Laboratories – nazwa firmy ma podkreślać i przekazywać podstawowe informacje dla naszych obecnych i potencjalnych Partnerów. Wymyślona została wspólnie, przez osoby zaangażowane bezpośrednio w jej powstanie. Odzwierciedla podejście całego Zespołu do zdrowia i żywienia zwierząt towarzyszących człowiekowi na co dzień, które niejednokrotnie są naszymi najlepszymi przyjaciółmi. Nasze produkty opracowywane są z najwyższą dbałością o najdrobniejsze szczegóły, z laboratoryjną precyzją, wykorzystując najnowsze zdobycze i nowinki naukowe. Staramy się przekładać je na wykreowane przez nas produkty tak, aby były dostępne dla każdego miłośnika zwierząt, stąd m.in. sklep producencki B2C dla Breeder Line, dla produktów skierowanych do hodowców zwierząt oraz platforma zakupowa B2B dla Veterinary Line, wyłącznie dla Lekarzy Weterynarii.

Czy trudno jest prowadzić działalność na polskim rynku tak, aby zadowolić kieszeń właścicieli jak i podniebienia pupili?

Na naszym rodzimym rynku bardzo często przy wyborze produktów dla zwierząt kierujemy się głównie ceną oraz naszymi preferencjami, niekoniecznie celowo, przesuwając potrzeby naszych pupili na dalsze miejsce. Na szczęście ten trend już mija. Coraz bardziej świadomi poszukujemy produktów, które wybrałaby nasz pies, kot czy gekon, a nie my, przy czym cena staje się elementem drugorzędnym. Wiemy bowiem, że to co dobre, nie może być tanie. Naszym priorytetem jest jakość, co idzie w parze z wyższą ceną. Powiem szczerze, że nie czuję na co dzień „trudności”, o którą pyta Pani powyżej – dlaczego? Po prostu – moja praca to moja pasja i staram się gromadzić wokół siebie właśnie takich, pozytywnie zakręconych na punkcie zwierząt, współpracowników. A jeżeli pojawiają się „trudności”, to traktujemy je jako wyzwania. Siadamy wspólnie, rozkładamy je na czynniki pierwsze i opracowujemy strategię. Staramy się również edukować naszych Klientów, zwracamy uwagę na umiejętność czytania etykiet, podpowiadamy co lubi nasz przyjaciel, a niestety my tego nie lubimy, choćby ze względu na np. zapach produktu. Nasz Zespół intensywnie pracuje obecnie nad nową platformą e-commerce, ulepszamy produkty, przygotowujemy cykl szkoleń dla naszych Partnerów oraz powstaje showroom w naszym biurze w Gdańsku, do którego serdecznie zapraszamy już od czerwca.

Czym powinniśmy się kierować podczas wybierania karmy do swojego pupila?

Wybierając karmę dla naszego przyjaciela, czy to mastiff tybetański, czy też kanarek, przede wszystkim musimy wziąć pod uwagę jego stan zdrowotny i fizjologiczny. Czego potrzebuje w danym okresie, czy cierpi na jakieś schorzenie, a może ma alergię? Bardzo często mamy z tym problem – nic dziwnego, nie jest to łatwe. Dlatego zalecamy kontakt z naszymi Doradcami, którzy przeprowadzą wywiad i pokierują do najbliższego Gabinetu Weterynaryjnego, gdzie otrzymają Państwo karmę „w punkt”, dobraną przez Lekarza Weterynarii, często wspomaganą odpowiednią suplementacją.

Dlaczego tak ważna suplementacja i co znajdziemy w Państwa ofercie?

Wszystko odbywa się dokładnie tak samo, jak w naszym przypadku. Gdy chcemy wspomóc profilaktycznie funkcjonowanie któregoś z naszych narządów lub zaczyna nam już on lekko szwankować, a leki farmaceutyczne nie są jeszcze konieczne. Poza tym np. kiedy chcemy „podrasować” pewne nasze atuty, np. włosy oraz prewencyjnie np. w celu poprawienia odporności w okresie nasilonych przeziębień. To tylko kilka przykładów z szerokiego spektrum zastosowania właściwej suplementacji, mogłabym opowiadać o tym przez kilka godzin.

W naszej ofercie znajdziecie suplementy diety na różnego rodzaju sytuacje „kryzysowe”, od wspomagania stawów, poprzez wzmocnienie odporności, do produktu poprawiającego zdrowie skóry i sierści. Nasze produkty przeznaczone są dla psów, kotów oraz pozostałych zwierząt towarzyszących (gadów, ptaków, królików i gryzoni), o których bardzo często konkurencja zapomina. Co warte uwagi – nasze suplementy cały czas „pracują”, zmieniają się w miarę odkrywania coraz lepszych substancji, które wpływają pozytywnie na dany problem. Właśnie od nowego roku przedstawimy „unowocześnione” po raz kolejny nasze suplementy. Zostanie rozszerzone również ich portfolio, ale to niespodzianka. Szczegóły mogę zdradzić dopiero w grudniu.

diarrhea-stop-500ml

Apl-health to karmy hypoalergiczne, dlaczego warto jest zwracać na to uwagę?

Zwierzęta, podobnie jak my, cierpią na różnego rodzaju alergie, spowodowane czynnikami środowiskowymi, np. niską jakością podawanej karmy, w której są produkty niewiadomego pochodzenia. Naszym zdaniem, skład karmy musi być prosty i czytelny, bez „gwiazdek” i „drobnego druku”, a użyte do jej produkcji surowce – bezwzględnie najwyższej jakości. W naszych karmach nie stosujemy, np. soi, która co prawda jest znakomitym źródłem białka… ale nie dla psów i kotów. Powoduje nietolerancje pokarmowe, zaburzenia w trawieniu, wzdęcia, wpływa również na gospodarkę hormonalną. Podobnie jest z glutenem pszenicznym i laktozą. Wybierając karmę dla naszych przyjaciół musimy pamiętać, że powinna ona jak najbardziej odzwierciedlać ich potrzeby żywieniowe. Wynikają one z ich ewolucyjnego przystosowania do trawienia określonych pokarmów, a niektórych niestety nie i żadne nieuczciwe deklaracje tego nie zmienią. Dlatego szukajmy karm określanych jako holistyczne, ponieważ one są najbliższe preferencjom zwierząt.

Często dochodzi do sytuacji, że przekarmiamy zwierzaki i mają problemy z otyłością. Jak radzić sobie z takim problemem?

Przede wszystkim – zapobiegajmy. Zapewnijmy zwierzętom odpowiednią ilość ruchu, możliwość wybiegania się i „wyżycia”, to także ważne dla ich zdrowia psychicznego. Dobierajmy karmę do stylu życia, do aktywności i stadium fizjologicznego, inne zapotrzebowanie na składniki pokarmowe będzie miała kotka w ciąży, a inne wysterylizowany kocur. Zasięgnijmy w tym względzie opinii specjalistów, wybierzmy się do Lekarza Weterynarii, który pomoże dobrać odpowiednią karmę oraz ustali właściwą dawkę. Co bardzo ważne – podawajmy karmę zwierzętom max. 2 razy dziennie, o stałych porach. Naprawdę, pełna miska nie musi stać przez cały dzień, ponieważ 80% psów będzie ją czyściło tyle razy, ile razy dosypiemy im do pełna w ciągu dnia. Jedyne co bezwzględnie musimy zapewnić to dostęp do świeżej wody i naszą uwagę.

healthy-happy-belly-1l

Czym marka Apl Health wyróżnia się na rynku?

Na rynku petfood konkurencja jest ogromna. To bardzo dobrze, ponieważ wymusza ona na producentach coraz lepsze produkty, a to z kolei przekłada się na komfort naszych pupili, żyją coraz dłużej i bardziej zdrowo.

Do naszej konkurencji mamy bardzo duży szacunek, wiele z marek kieruje się nie tylko zyskiem, ale również dobrostanem zwierząt. I tutaj z nimi jest nam „po drodze”. Myślę jednak, że różnic jest zdecydowanie więcej niż podobieństw – od podejścia Zespołu do tematu i pracy, poprzez nasze podejście do Partnerów oraz oczywiście nasze produkty – np. jako nieliczni proponujemy suplementy diety w płynie, co jest dużo korzystniejszym rozwiązaniem zarówno dla zwierząt (uwarunkowania fizjologiczne, smakowitość, łatwość podania), jak i właścicieli (ekonomika) w porównaniu do tabletek czy proszku.

Z czym klienci mają największy problem podczas zakupów jedzenia i suplementów dla swoich zwierzaków?

Ciężko jest w tym temacie generalizować, myślę jednak, że największym problemem jest wybór marki produktów. Tak, jak wspomniałam – konkurencja jest naprawdę duża, zewsząd atakują nas coraz bardziej wymyślne kampanie reklamowe. Jesteśmy zasypywani ulotkami i próbkami i tutaj musimy odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie – czy przy wyborze kierujemy się marketingiem, czy dobrem naszego przyjaciela?

Gdy dokonamy już wyboru marki, pojawia się kolejny problem, który przewija się w moich wcześniejszych wypowiedziach – mam markę, ale jaką wybrać karmę/suplement, żeby mojemu zwierzęciu nie zaszkodzić, tylko pomóc? Jak ustalić konkretną dawkę? Kiedy podawać? Daję tyle, ile jest w tabeli dawkowania, a pies chudnie, co robić? Jeżeli nasza wiedza nie pozwala na rozwiązanie tych dylematów, rozwiązaniem jest udanie się do Lekarza Weterynarii, który rozwieje wszystkie nasze problemy i przy okazji sprawdzi np. stan uzębienia czy długość pazurów.

Co my klienci i właściciele zwierząt możemy życzyć marce Apl-Health?

Najważniejszego – zaufania z Waszej strony. W moim przekonaniu to podstawa dobrej współpracy i rozwoju każdej marki. Wasze zaufanie pozwoli nam zadbać o Waszych przyjaciół, aby cieszyć się jak najdłużej wspólnymi chwilami.

Więcej o firmie:

STRONA GŁÓWNA

 

pasja

Zadbaj o swoje mieszkanie z House Detailing

House Detailing to firma z środkami do pielęgnacji domu, która mieści się w Kielcach. Produkty House Detailing chcą skutecznie zachęcić ludzi do sprzątania  mieszkania tak, aby każdy czuł się dobrze w swoich czterech ścianach. Bo sprzątanie nie jest takie trudne, a może nas połączyć jak gotowanie. Pamiętajmy czysty dom to bezpieczny dom. 

pol_pl_Zestaw-CzystyDomToBezpiecznyDom-1411_1

Skąd pomysł na sklep internetowy i nazwę House Detailing?

House Detailing to pewnego rodzaju filozofia! Wierzymy, że tylko używanie specjalnie dedykowanych środków do konkretnych powierzchni sprawi, że będą one nie tylko czyste, ale i poddane odpowiedniej pielęgnacji. Idea jest podobna do auto detailingu – czyli podejścia do profesjonalnego czyszczenia samochodów, gdzie każdy stosowany środek uwzględnia właściwości powierzchni, na której jest stosowany. Nie ma jednego środka do skutecznego wyczyszczenia auta. Każdy element potrzebuje innego rodzaju preparatu. Na tym polega profesjonalny detailing. My chcieliśmy ten sam styl sprzątania wykorzystać w domu. Z resztą z naszymi produktami sprzątanie zamienia się właśnie w House Detailing!

Mają Państwo w ofercie środki do pielęgnacji mebli zarówno w kuchni, łazience i salonie. Na co powinniśmy zwracać uwagę podczas wybierania odpowiedniego środka czystości dla naszego domu?

Przede wszystkim skuteczność! Marka House Detailing stawia na efekt, wyjątkowy i nietuzinkowy zapach oraz ograniczenie chemicznych substancji do minimum.

 Czym marka house detailing wyróżnia się na rynku?

Przede wszystkim tym, że nie są to produkty do zwykłego sprzątania. To coś więcej.  House Detailerka to kobieta dbająca o dom na najwyższym poziomie, doceniająca jego wartość. Ceniąca sobie wysoką jakość, cudowny zapach oraz dbająca o środowisko.

Najczęściej ręce nam opadają podczas pielęgnacji piekarnika. Co jest najlepszego do plam, które są w naszym piekarniku?

W ofercie HD są trzy rodzaje produktów do czyszczenia piekarnika. HD Oven Cleaner jest dostępny w wersji Soft,Strong i Extreme. Wersja Soft nadaje się do codziennej pielęgnacji, Strong zaś do cięższych zabrudzeń, a Extreme sprawdzi się w sytuacji, gdy piekarnik nie był czyszczony przez naprawdę długi czas. Produkt jest niezwykle skuteczny i oszczędza nam uporczywego szorowania powierzchni o czym przekonało się już wielu klientów.

pol_pl_HD-AIRFRESHENER-200-ml-Odswiezacz-powietrza-Baby-Blue-1215_1

Jak często powinniśmy korzystać z odświeżacza do tkanin?

Jeśli tylko poczujemy taką potrzebę! Nasz odświeżacz został stworzony dla osób, które kochają kiedy ubrania pięknie pachną, a nie zapewnia im tego standardowy płyn do płukania tkanin. Ponadto możemy spryskiwać nim tapicerowane meble, kiedy uznamy, że potrzebują odświeżenia np. po całonocnym przyjęciu w salonie. Możliwości są nieograniczone! Oczywiście trzeba pamiętać, że odświeżacz do tkanin nie zastąpi tradycyjnego prania;)

Jaki środek jest absolutnym Top of the Top marki House Detailing?

Nieskromnie uznamy, że Top of the Top są wszystkie nasze produkty. Dlatego, że powstały w umysłach kobiet na co dzień usilnie walczących z zabrudzeniami w domu. Wiedziałyśmy czego nam potrzeba. Dlatego każdy produkt, był wielokrotnie testowany i udoskonalany ,dopóki nie zadowolił nas w stu procentach. Jeśli jednak miałybyśmy wybrać TOP3 to: Degreaser, Limescale and rust oraz Furniture care (my uwielbiamy zapach Gardenia ale do wyboru jest 5 kompozycji zapachowych tego produktu).

Co mogą życzyć klienci marce House Detailing?

Szerzenia się idea house detailingu w Polsce i na całym świecie! Chcemy, aby kobiety doświadczyły tego jak proste i przyjemne może być dbanie o dom, że czasami nie chodzi po prostu o sprzątanie, ale dopieszczanie każdego kąta w naszych ukochanych „czterech ścianach”.

Dostępne na : https://shop.housedetailing.eu/

pasja

Malwina Kurzawa o plusach i minusach w modelingu

Malwina Kurzawa 20 letnia dziewczyna z Rzeszowa, studentka psychologii w Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Finalistka Miss Earth Poland 2018 i finalistka Queen of the year. Ma za sobą  nie jedną kampanie reklamową, spełnia własne marzenia, a swoje podboje zaczyna od Warszawy. 

IMG_8381fb

Fot. Krzysztof Łokaj, na zdjęciu Malwina Kurzawa podczas sesji dla marki VISSAVI

Kiedy postanowiłaś zostać modelką i skąd pomysł na modeling?

Samym modelingiem zajmuję się od 5 lat. Właściwie od zawsze interesowałam się modą. Pasją zaraziła mnie moja mama wraz z babcią. Modeling dał mi szanse bliższego poznania świata mody. Bycie modelką to nie tylko noszenie zaprojektowanych ubrań na wybiegu, czy sesje zdjęciowe. Pracując w tym zawodzie mam szanse poznać tzw. „zaplecze”. Widzę nie raz  jak powstają pokazy, kolekcję oraz na czym polega praca stylisty,  projektanta czy wizażystki. Osoby, które tworzą pokazy są moimi autorytetami, a modeling dał mi tą szanse by ich poznać.

Czasami jest tak że to rodzice wybierają karierę zawodową swoich pociech. Jak było w Twoim przypadku?

Myślę, że moja mama trochę się do tego przyczyniła- zawsze mi powtarzała: Spróbuj – warto próbować. Pierwszy moment znaczący był 5 lat temu – 8 marca, w dniu kobiet na zakupach. Wewnątrz galerii, w jednym ze sklepów odbywał się casting. Za namową mamy wzięłam udział i udało się. Można powiedzieć, że była to pierwsza iskierka, która zapoczątkowała kolejne sesje. Jestem bardzo wdzięczna mamie, że motywowała mnie tak w zaparte. Teraz wiem, że warto próbować.

Czy masz jakieś osiągnięcia w konkursach piękności?

Uważam, że moim największym osiągnięciem (w kontekście konkursów piękności) był tegoroczny udział w Miss Earth Poland. Było to moje pierwsze uczestnictwo w wyborach piękności. O Miss Queen of the Year dowiedziałam się na stronie maxmodels.pl, gdzie otrzymałam zaproszenie na multi-casting. Po castingu dostałam się do półfinału, a 10 listopada będę brała udział w finale w clubie Nova Maska. Droga od castingu do finału trwa kilka miesięcy. Uczestniczyłam też w castingu do Top Model, niestety nie dostałam się do programu.

Co jest najtrudniejsze w modelingu?

Modelka to nie tylko zawód. Ważna jest dieta i wygląd, ale najważniejszy jest rozwój mentalny – należy reprezentować sobą również piękno wewnętrzne. Swoją postawą przyczyniamy się do tego czy ktoś chce z nami współpracować, czy też nie.

Jak wygląda dieta modelki, czy jednak to kwestia przemiany materii?

Na pewno dużo zależy od genów, predyspozycji modelki. W diecie nie chodzi tylko o kalorię, trzeba po prostu zwracać większą uwagę na to, co się je. Oprócz diety, bardzo ważna jest aktywność fizyczna. Uważam, że 70 % to kwestia dobrej diety a 30 % to ćwiczenia. Te dwa elementy świetnie działają, jeśli dbamy o ich regularność.

IMG_7496fb

Fot. Krzysztof Łokaj, na zdjęciu Malwina Kurzawa podczas sesji dla marki VISSAVI

Kto jest dla Ciebie inspiracją?

Blogerzy modowi. Oni nie tylko pokazują czym jest moda, oraz co jest najmodniejsze w danym sezonie. Fashioniści również uczestniczą w rożnego rodzaju kampaniach, eventach, projektach międzynarodowych –  a co za tym idzie wnoszą większy przekaz, pomagają i inspirują innych. Osobiście również staram się na bieżąco informować swoich obserwatorów na Instagramie o moich projektach. Zapraszam do śledzenia moich modowych wojaży! (https://www.instagram.com/malwinakurzawa/?hl=pl).

 

pasja

Andrzej Naziębło tanecznym krokiem do Egurrola Dance Studio. Praca pracą, ale pasję trzeba mieć

37856354_2025186524222144_8611813357269286912_nFot.: Własność Andrzej Naziębło

Jesteś baristą w kawiarni Green Caffe Nero. A od kiedy zaczęła się Twoja taneczna pasja?

Taniec w mojej rodzinie był od zawsze. Mój brat chodził kilka lat do szkoły baletowej w Bytomiu. Kiedy przeprowadziłem się do Warszawy, nie chciałem żyć tylko pracą i studiami. Żeby nie odczuwać takiego przytłuczenia dużym miastem, oraz monotonii postanowiłem zapisać do Egurrola Dance Studio. Pamiętam, że poszedłem na trening, a było to cztery lata temu do Julii Żytko (półfinalistka 4 edycji programu „You Can Dance – po prostu tańcz! ) miała otwartą grupę, do której się zapisałem. Kiedy zobaczyłem jak ona to robi, ile energii i miłości w to wkłada, postanowiłem ćwiczyć i uczyć się by stawać się coraz lepszym. Na początku były to dwa treningi tygodniowo, ale tak się wciągnąłem, że coraz częściej zacząłem uczestniczyć w zajęciach.

W jakim stylu tanecznym czujesz się najlepiej?

Tańczę hip hop od początku lubiłem ten styl taneczny, oczywiście jestem otwarty na inne formy. Chciałbym spróbować innych styli jak np.: jazz, ale przyjdzie na to czas. Myślę, że w jazzie trzeba być bardzo rozciągniętym i ćwiczyć zdecydowanie więcej. Taniec towarzyski również mi się podoba. Chciałbym być elastyczny pod względem technik tańca, ale na to potrzeba dużo czasu i pracy. Hip hop sam w sobie jest bardzo złożony i ciężki. Tańczę cztery lata- to nie jest długo, więc jeszcze dużo muszę się nauczyć.

Jeśli chodzi o hip hop czy to jest taniec grupowy i ile osób tworzy grupę?

Hip hop to jest styl, który można tańczyć samemu, nie jest określona liczba osób, która musi być na treningu. Jeśli chodzi treningi to grupy są kilkunastoosobowe, a jeśli chodzi o zespół to ponad dwadzieścia osób. Zespoły tworzą chorografię na mistrzostwa, ćwiczy się jedną choreografię z którą się jeździ i wygrywa, bądź nie. Zawsze dochodzi stres i rywalizacja, bo grup jest kilka lub kilkanaście na mistrzostwach.

Czy uczestniczyłeś w tego typu turniejach?

Tak, ten rok był taki, że należałem do zespołu JZ SQUAD Julii Żytko, z którą zaczynałem swoją przygodę z tańcem. Jeździliśmy na turnieje, to były nasze zespołowe pierwsze turnieje. Wysokich wyników nie mieliśmy, ale wiadomo pierwsze koty za płoty. Ja taniec traktuję jako pasję, nie lubię w nim rywalizować. Uważam, że najważniejsze jest wyjść na parkiet, dać z siebie wszystko, zejść i być zadowolonym, że zatańczyło się na 200% swoich możliwości.

Kayah teledysk Po co? i Ty z grupą taneczną na planie. Co możesz powiedzieć o tym nagraniu?

Sama sekwencja jak tańczymy na planie trwała kilka godzin, oczywiście wszystko było zaplanowane, nie było żadnej improwizacji. Przygotowanie techniczne m.in. nagłośnienie, oświetlenie było na najwyższym poziomie. Wspominam plan bardzo pozytywnie, było to dla mnie duże doświadczenie pomimo, że plan skończył się bardzo późno. W teledysku uczestniczyło dużo tancerzy, więc atmosfera była bardzo fajna.

Jerzy Stuhr śpiewał piosenkę pt.: „Śpiewać każdy może”, a czy tańczyć każdy może?

Oczywiście, każdy może tańczyć, nie ma żadnych ograniczeń. Jeśli ktoś chce zawodowo tańczyć to wiadomo, że musi zacząć od najmłodszych lat, ale to nie jest warunek. Warto jest tańczyć nawet tylko po to, aby oderwać się od życia codziennego. Taniec ma duży wpływ na nasz nastrój, daje nam hormon szczęścia. W zależności od rodzaju tańca emocje są bardzo ważne. Sądzę, że inaczej jest przy rumbie w tańcu towarzyskim, a inaczej przy hip hopie czy tangu. Ja osobiście bardzo polecam taniec jako formę aktywnego spędzania czasu.

37876146_2025186464222150_2195933730957164544_nFot.: Fot.: Własność Andrzej Naziębło

A gdyby nie taniec, to co by było pasją Andrzeja?

Ciężko stwierdzić, bo taniec zawsze mnie interesował. Ale gdyby nie wypalił taniec, to pewnie karate albo inne sztuki walki. Jestem osobą, która lubi być w ruchu więc gdyby nie taniec to inny sport. Nie wiem czy coś innego dałoby mi tyle szczęścia i samorealizacji co daje mi taniec.

O czym marzy początkujący tancerz?

Tancerze mogą marzyć o występach na wielkich scenach z gwiazdami muzyki, ja kieruję się inną zasadą: zawsze trzeba stawiać sobie wysoko poprzeczki, bo zawsze ktoś jest lepszy, a ktoś gorszy. Warto inspirować się ludźmi, nie zazdrościć tylko podziwiać. Tancerz powinien nie odpływać w marzeniach, tylko stawiać sobie cele by mobilizowały go do dalszego rozwoju zawodowego i osobistego. Wierzę, że na wielką scenę przyjdzie czas.