Moda

Livi to polska marka, która wie jak być trendy

Livi to marka tworzona przez kobiety pełne pasji. Firma stawia na modne sukienki i koszule, które niczym się nie różnią od tych wybiegowych fasonów. Livi śledzi trendy, by każda klientka znalazła coś dla siebie. Livi to polska marka, która na pewno pokazuje jak się modnie ubrać nie tracąc wielu pieniędzy.

liviNa zdjęciu: Jedna ze stylizacji, którą na jesień proponuje marka Livi

Skąd pomysł na modową markę Livi?

Marka Livi jest wspólnym projektem dwóch kobiet absolutnie zakochanych w modzie od zawsze – mamy i córki. Moja przygoda z krawiectwem rozpoczęła się dokładnie 30 lat temu, kiedy wraz z mężem otworzyliśmy swój własny biznes zajmujący się produkcją odzieży. Córka dołączyła po ukończeniu studiów prawniczych, nie musiałam jej w ogóle wprowadzać w specyfikę pracy, gdyż praktycznie wychowała się wśród form, belek z tkaninami oraz maszyn szwalniczych. Pomysł na założenie Livi pojawił się z naszej pasji do mody oraz faktu, iż mamy ogromne doświadczenie, wiedzę, a także wykształcenie w dziedzinie konstrukcji oraz szycia. Mamy wspaniały zespół, dzięki któremu powstają wzory dopracowane w każdym calu. Jesteśmy z córką perfekcjonistkami, dużo od siebie wymagamy, motywujemy się wzajemnie, a marka Livi jest idealnym dopełnieniem naszych osobowości. Tak podobne, a tak różne, co w tym przypadku sprawdza się idealnie.

Dla kogo są skierowane ubrania?

Ubrania skierowane są dla kobiet w każdym wieku. Wiemy, że doskonale czują się w nich zarówno młode dziewczyny, jak i dojrzałe panie. Nasze motto to „Bądź sobą- bądź piękna. My zajmiemy się resztą!”

Coraz więcej kobiet zwraca uwagę na trendy, czy uważa Pani że lepiej gonić za trendami czy kreować własny styl?

Uważam, że ważna jest w życiu równowaga oraz harmonia. Ubrania, które zakładam muszą być zgodne ze mną i najważniejsze jest to, jak ja sama się w nich czuję.

 

Na zdjęciu: Koszule na na każdą okazję od marki Livi

Jakie pytanie najczęściej zadają klienci?

Najczęściej zadawanym pytaniem jest zdecydowanie „Kiedy w sprzedaży pojawią się nowe modele?” Mamy dużą rotację wzorów. Nasza praca jest pod tym względem bardzo wymagająca. Śmiejemy się, że nie pracujemy tylko wtedy, kiedy śpimy, choć często i w snach tworzymy, udoskonalamy, zmieniamy.

Czemu właśnie firma odzieżowa a nie np.: kosmetyczna?

Na pewno ze względu na wspomniane wcześniej doświadczenie zawodowe i możliwości, które daje nam całe zaplecze: szwalnie, krojownie, wzorcownie, wykańczalnie, a także zamiłowanie do mody. Jesteśmy świetnie dobranym team’em. Brakowało nam od zawsze ubrań dobrych konstrukcyjnie i przede wszystkim perfekcyjnie uszytych. Zwracamy na to szczególną uwagę. Każdy model jest bardzo dobrze dopracowany. Wypracowaliśmy to sobie przez lata i jesteśmy z tego szczególnie dumni. Bardzo nas cieszy, że nasze klientki również to doceniają.

Według Pani największym klasykiem modowym jest…?

Z pewnością czarna marynarka z pozłacanymi elementami w postaci guzików. Zakładamy ją do cygaretek, jeansów, sukienek, czy spódniczek. Uwielbiamy łączyć ze sneakersami albo szpilkami. Wygląda rewelacyjnie praktycznie w każdej stylizacji.

Co mogą życzyć Livi klientki?

Nasze #LiviGirls mogą nam życzyć, abyśmy stale mogły spełniać ich oczekiwania. My dziękujemy naszym klientkom za zaangażowanie i tak wiele ciepłych słów, które od nich dostajemy.

uroda

Natu Handmade z pasji do naturalnej pielęgnacji

Natu handmade zostało podyktowane potrzebami serca i skóry. Zamiłowanie do naturalnych produktów nasilało się w nas latami, zwiększając wymagania wobec stosowanych kosmetyków (nasze progi okazały się jednak zbyt wysokie na lisie nogi), aby w końcu zaowocować stworzeniem własnych wydobywaczy piękna. Tak o swoich kosmetykach mówią właścicielki marki.

69598186_654200721750847_782985302703603712_n(1).jpg

Skąd pomysł na stworzenie marki Natu Handmade?

Powstanie Natu Handmade zostało podyktowane potrzebami serca i skóry. Zamiłowanie do naturalnych produktów nasilało się w nas latami, zwiększając wymagania wobec stosowanych kosmetyków (nasze progi okazały się jednak zbyt wysokie na lisie nogi), aby w końcu zaowocować stworzeniem własnych wydobywaczy piękna.

Czym wyróżniają się Państwa produkty?

W naszych kosmetykach znajdziecie przede wszystkim dużo naszego serca, bo kochamy dawać luksus. Znajdziecie też oleje zimnotłoczone, nierafinowane, antyoksydanty, które spowalniają uszkodzenia komórek, naturalne składniki, które dogłębnie odżywiają, natłuszczają i nawilżają skórę, a także takie, które wykazują działanie przeciwzapalne, przeciwgrzybiczne, przeciwbakteryjne, posiadają naturalne filtry przeciwsłoneczne, regulują gospodarkę wydzielniczą gruczołów łojowych. Obecne są również witaminy A, E, F, B1, B3, B6, biotyna, związki mineralne m.in. cynku, selenu, magnezu, wapnia, żelaza, sodu i potasu i wiele innych skarbów natury.

Jakie kosmetyki najczęściej zamawiają/kupują klientki?

Bardzo różnie, latem dorabiamy najwięcej dezodorantów i dolewamy hydrolaty do buteleczek. Natomiast w okresie zimowym nasze klientki uwielbiają korzystać z olejku, balsamu do ust, kremów.

Czy używanie przez Pań produktów naturalnych sprawia, że Panie są bardziej świadome bogactwa natury?

Jasne, że tak. Fascynuje nas prawdziwe piękno. Prawdziwe. Nie to prezentowane w reklamach i na okładkach magazynów. Głębia w człowieku to piękno, jego szacunek do siebie i innych, mądrość i spokój bijące z oczu, zmarszczki jako znak dobrze przeżytych dni to także piękno, i skóra, która lśni, która promienieje radością, bo odpowiednio się o nią dba. Znamy się na prawdziwym pięknie, wiemy, czego potrzeba, żeby je podkreślać i wydobywać (nie tuszujemy urody, nie stosujemy składników, które udają, że dbają o cerę).

Czy kosmetyki Natu są dla każdego?

Nasze wyroby kierujemy do ludzi świadomych, do takich, którzy widzą różnicę, którym nie jest wszystko jedno, którzy chcą sobie i swoim dzieciom dać to, co najlepsze. Kosmetyki Natu są dla tych, którzy czują, że obok składników ważne jest też to, kto tworzy coś, z czego będziemy korzystać, bo we wszystkim jest jakaś energia, a my dzielimy się naszą jasną stroną mocy

Czego marka Natu i jej właścicielki pragną na nowy rok?

Mamy ograniczone moce przerobowe i nie chcemy tego zmieniać, bo macie nas czuć w każdym kosmetyku. Jesteśmy bardzo wdzięczne za cierpliwe czekanie na to, co mamy do zaoferowania. Pragniemy aby Nowy Rok przyniósł nam dużo nowych pomysłów i rozwiązań, aby nasza marka dobrze się rozwijała, ale nadal w naszym rytmie i w stylu less waste.

Home

Moda

POPATU polska marka z kobiecymi sukienkami

POPATU to polska marka z kobiecymi sukienkami, które sprawdzą się zarówno na wieczór jak i na co dzień. Marka stara się mieć rozmiary uniwersalne by ubrania dopasowały się do każdej figury. Piękne kolory, ciekawe kroje sprawiają, że każda z Nas w takich ubraniach staję się wyjątkowa.

DSC_7830[1]

Wywiad udzieliła właścicielka marki Popatu : Anita Rojczyk

Skąd pomysł na stworzenie kobiecej marki modowej?

Modą interesowałam się od najmłodszych lat. Pasja ta była na tyle silna, że już w wieku 15lat rozpoczęłam pracę w modelingu (którą zresztą kontynuuję do dnia dzisiejszego). Przez ostatnie 13lat miałam okazję pracować z takimi markami modowymi jak: Triumph, PLNY Lala, Sinsay, Mohito, CCC, Boohoo, Deezee, Diverse, Tiffi, Naoko, Renee, Agio Milano  i wiele innych. Dzięki temu miałam okazję poznać wielu projektantów, stylistów oraz producentów. Obserwowałam rozwój wielu marek modowych, analizowałam działania marketingowe oraz zmieniające się kolekcje i trendy. W pewnym momencie poczułam, że jetem już gotowa spróbować własnych sił jako właścicielka marki… i tak powstało POPATU.
Czy trudno prowadzić biznes modowy online?
E-commerce a w szczególności odzieżowy to nie jest łatwy kawałek chleba. Ten nurt bardzo dynamicznie się rozwija i wciąż się kształtuje. Osobiście uważam, że Polska raczkuje w tej gałęzi biznesu i musimy się wszyscy bardzo wiele nauczyć. Wiąże się to z ciągłym rozwojem oraz poszukiwaniem nowych rozwiązań, technologii, kanałów komunikacji. Należy pamiętać, że niezależnie czy jesteś tak jak POPATU małym butikiem czy też gigantem typu ZARA konkurujemy w jednym kanale on-line. Bijemy się o pozycję w wyszukiwarce google, o przestrzeń na mediach społecznościowych, o infliuencerów… ta walka nie jest równa jednak bardzo motywująca i kształcąca. Czerpię z tej pracy ogromną satysfakcję i jestem niezwykle zadowolona, że podjęłam to wyzwanie.
Marka POPATU to ubrania zarówno na dzień, jak i na wieczór? 
POPATU to marka uniwersalna. Nasz asortyment obejmuje zarówno ubrania codzienne, koktajlowe jak i wieczorowe. Oferujemy sukienki, spodnie, swetry, topy, bluzki, spódnice, kurtki, dresy. Kolekcja jesień zima wprowadzi również wiele ubrań wierzchnich. W najbliższym czasie będziemy chcieli mocniej rozwijać również kolekcję sportową oraz wprowadzić do oferty akcesoria. Niewątpliwie najliczniejszą kategorią w naszym asortymencie są sukienki. Uważam, że one właśnie są najbardziej uniwersalne i dają najwięcej możliwości stylizacji, wyrażania własnej osobowości. Bardzo mi zależy, aby każda kobieta potrafiła odnaleźć swój styl w naszym sklepie. Dla tego też stawiamy na różnorodność produktów, nie zamykamy się z jednym stylu czy też kolorystyce.
DSC_7460[1].JPEG
Czym firma wyróżnia się na rynku?
POPATU oferuje ubrania bardzo wysokiej jakości w bardzo korzystnych cenach. Myślę, że jesteśmy marką kreatywną i otwartą na oczekiwania klientów. Najistotniejsza dla nas jednak jest jakość, jakość i jeszcze raz jakość naszych produktów. Ponadto niezwykle dużo uwagi poświęcamy nieskazitelnej obsłudze klienta oraz szybkiej logistyce. Zdaję sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach zakupy on-line wymagają bardzo sprawnej obsługi zwrotów i reklamacji. Jest to jeden z naszych podstawowych priorytetów.
Jakie modowe perełki spotkamy na stronie https://popatu.pl/ na jesień 2019?
Z kolekcji jesiennej jestem bardzo zadowolona. Uważam, że marka Popatu wraz z tą kolekcją weszła na jeszcze wyższy poziom. Stawiamy głównie na naturalne materiały, niezwykle przyjemne w dotyku oraz wykazujące się dużą trwałością. Oczywiście nie zabraknie sukienek zarówno maxi jak i mini w pięknych jesiennych printach i ciepłej kolorystyce. Bardzo rozbudowujemy kategorię swetrów… i tu uważam, że znajdziecie najwięcej perełek. Od krótkich, cienkich sweterków aż po ciężkie plecione maxi swetry (te mi się podobają najbardziej). Tak jak i przy poprzednich kolekcjach budujemy bogatą gamę kolorów oraz krojów tak aby każda kobieta znalazła coś odpowiedniego dla siebie.
Jest to pierwsza nasza kolekcja jesień/zima i mam ogromną satysfakcję z jej tworzenia.
Kolekcja będzie się stopniowo pojawiać od połowy września, więc nie chcę do końca zdradzać tajemnicy… Zachęcam aby bacznie śledzić nasze media społecznościowe oraz nowości na www.popatu.pl
Czego mogę życzyć właścicielce marki POPATU na rok 2020? 
Przede wszystkim dużo dobrej energii (bo jest niezbędna do czerpania przyjemności z pracy), dobrych pomysłów (bo są niezbędne w procesie tworzenia) i wielu zadowolonych klientek (bo to one są najważniejsze w tym biznesie).
 
uroda

MOKOSH polska marka stworzona z pasji do naturalnych kosmetyków

Mokosh to nazwa firmy pochodząca od starosłowiańskiej Mokosz, bogini ziemi, wilgoci, urodzaju i płodności, która w pradawnych wierzeniach opiekowała się plonami i kobietami. Mokosh korzysta z jej darów tworząc receptury swoich kosmetyków. Do ich produkcji używane są jedynie starannie wyselekcjonowane, w większości organiczne surowce o potwierdzonym działaniu. A kto kryje się za marką Mokosh? Dwie kobiety biznesu, które świetnie rozumieją rynek kosmetyczny.

IMG_1557Na zdjęciu: właścicielki MOKOSH- Ania Didiuk w białej bluzce, Ania Rutkowska- Didiuk w niebieskiej sukience

Skąd pomysł na stworzenie marki MOKOSH?

Polska marka MOKOSH została założona przez dwie Anie – szwagierkę i bratową. Pomysł na markę zrodził się z prywatnej potrzeby stosowania kosmetyków naturalnych. Ania Didiuk, która już jako nastolatka wspierała swoją mamę w krakowskim gabinecie kosmetycznym, a później stała się kosmetologiem i aktywnym szkoleniowcem z technik masażu połączyła siły ze swoją szwagierką – Anią Rutkowską-Didiuk – psychologiem biznesu, szkoleniowcem i fotografem. Wspólnie w kwietniu 2014 roku zarejestrowały firmę noszącą w nazwie imię starosłowiańskiej bogini Mokosz. W pradawnych wierzeniach była patronką kobiet, urodzaju, gleby i wody, a dziś za sprawą polskiej manufaktury kosmetycznej staje się synonimem kosmetyków naturalnych.

Czym wyróżnia się marka na rynku kosmetycznym?

Każdy mógłby powiedzieć, że jego marka wyróżnia się wysoką jakością. Realnie weryfikuje to czas. W dobie dzisiejszej świadomości Klientów nie można sobie pozwolić na niską jakość aby utrzymać się na rynku. Zatem najwyższa jakość jest naszym absolutnym standardem i minimum, a MOKOSH wyróżnia też wiele innych aspektów. Przede wszystkim jesteśmy bezpośrednim producentem naszych kosmetyków. Dzięki temu zapewniamy sobie możliwość kontroli każdego etapu produkcji i wygodę produkowania mniejszych partii w krótszych odstępach czasu. Dzięki temu Klienci mają gwarancję bezpieczeństwa i świeżości produktów zamawianych z naszego sklepu. Pewnie nie wszyscy wiedzą, ale jesteśmy marką profesjonalną. Od samego początku istnienia firmy dzięki wiedzy Ani Didiuk (a dziś już całego Zespołu szkoleniowego) tworzymy autorskie zabiegi i rytuały do salonów kosmetycznych i SPA. Wybieramy 4 i 5 gwiazdkowe hotele, ale obsługujemy też mniejsze punkty, a wszystkie nazywamy Miejscami MOKOSH. (znajdziecie je na stronie mokosh.pl w zakładce O nas). Niewątpliwie wyróżnia nas również design oraz kultowe już produkty. Najlepszym przykładem jest naturalny balsam brązujący Pomarańcza z cynamonem. Został wielokrotnie nagrodzony i zauważony przez brytyjskiego Vogue. Wierzymy, że MOKOSH staje się międzynarodową wizytówką Polski na rynkach kosmetycznych. To jednak nie wszystko. Mokosh Cosmetics to również świadomy styl życia i jako ludzie tworzący nasz Zespół ciągle szukamy nowych rozwiązań na rzecz zrównoważonego rozwoju, uczymy się od innych i staramy się dzielić wiedzą z partnerami. Jako Zespół mamy za sobą sprzątanie świata (a mamy w planach kolejne akcje), zmieniliśmy opakowania kosmetyków MOKOSH na szklane, zmniejszyliśmy grubość tektury używanej do produktów, wybieramy papier pochodzący z recyklingu do produkcji ulotek, zrezygnowaliśmy z wody butelkowanej na rzecz montażu filtra magnezowego w kranie, a z tej okazji każdy pracownik otrzymał szklaną butelkę ze swoim imieniem. Nie wyobrażamy sobie komunikowania bycia eko bez gotowości do działania. To się często dzieje, ale nie u nas z czego jesteśmy dumni. Zapraszamy wszystkie firmy (z każdej branży) do projektu #ZiemiaToDom. Szczegóły na naszej stronie.

Naturalne składniki, piękne opakowania, zapach. Na co najczęściej zwracają uwagę klientki podczas zakupów?

To bardzo ciekawe bo z czasem pytania się zmieniają. Gdy otworzyliśmy MOKOSH pytano nas „czy to naturalne?”,”czy to polska marka?”, a dziś otrzymujemy szczegółowe pytania odnośnie konkretnych składników lub etapów produkcji. Bardzo nas to cieszy bo oznacza to ciągle rosnącą świadomość i wiedzę Klientów.

Sprzatanie_bez_plastiku(1)Na zdjęciu: ekipa, która tworzy markę MOKOSH

Piękno tkwi w każdej z Nas. Czy rozważają Państwo stworzenie linii kosmetyków dla mężczyzn?

Klientami MOKOSH są coraz częściej Panowie. Wybierają naszą kolekcję MOKOSH icon, naturalne oleje, olejki eteryczne czy kremy do twarzy. Na pewno nadejdzie dzień, w którym stworzymy dedykowaną kolekcję dla mężczyzn ale na ten moment nie mamy konkretnego terminu, ale próby kosmetyków już powstają. Obecnie jednak skupiamy się na tych uniwersalnych produktach.

Więcej wolnego czasu, a może więcej pomysłów. Czego pragną kobiety, które stworzyły markę MOKOSH?

Pomysłów na pewno nam nie brakuje i często mamy więcej planów niż możliwości czasowych na ich realizację. Można powiedzieć, że dodatkowe dwie doby w tygodniu byłyby idealne (jedna na plany zawodowe, a druga prywatne), ale nasze marzenia zawodowe skupiają się na rynkach międzynarodowych, budowaniu świadomości odnośnie ekologii i zmianie świata na taki, który będzie rozwijał się w zgodzie z naturą. Bo przecież, „Ziemia to dom”.

Moda

O pasji do biznesu w świecie modnej Polki. Anna Hajnosz modowa bizneswoman

Jak sama twierdzi: Nie podążam ślepo za modą. Mamy mnóstwo sieciówek gdzie możemy ubrać się modnie. Anna Hajnosz pochodzi z Ostrowa Wielkopolskiego. Do własnego biznesu przekonywała się latami lecz się udało. Dodatkowo zaraża swoim modowym światem innych.

20190714_095615Fot.: Własność firmy Good Look, na zdjęciu właścicielka firmy Anna Hajnosz

Skąd pomysł na biznes?

Tak naprawdę dojrzewałam do decyzji o otwarciu własnego interesu latami. Brakowało mi tylko  odwagi i przysłowiowego kopa. Tutaj momentem przełomowym by la rozmowa z koleżanką, która mieszka w Londynie od kilku lat i pracuje w branży modowej. Przekonała mnie. że nadaję się do tego jak mało kto i obiecała, że mi pomoże.

Czym wyróżnia się marka na rynku ?

Zgadzałyśmy się od początku, że głównym założeniem marki Good Look mają być pojedyncze egzemplarze. Żadna z nas nie lubi spotkać na tym samym przyjęciu dwóch innych pań w identycznej stylizacji. Dlatego unikamy powtórek. Cały asortyment przyjeżdża z Londynu. Firmy u których się zaopatrujemy współpracują z dostawcami z Włoch i Francji więc myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy w ofercie rzeczy na każdą okazję. Prym wiodą suknie eleganckie, stonowane ale przede wszystkim te ” z pazurem ” bo nasz klient to klient, który lubi bawić się modą, eksperymentować. Jest mi bardzo miło kiedy klientka wraca po „premierze” kreacji  zadowolona pomimo, że nie była do końca przekonana kiedy ją zapewniałam, że wygląda zjawisko. Słowa ” Miała Pani rację, czułam się komfortowo i otrzymałam mnóstwo komplementów…”. utwierdzają mnie w przekonaniu, że robię to co kocham.

20190714_112033Fot.: Własność firmy Good Look, na zdjęciu wystawa z kolekcjami marki

Wiele kobiet czerpie inspiracje z magazynów modowych czy od fashionistek. A kto lub co inspiruje Panią przy wyborze kolekcji?

Nie podążam ślepo za modą. Mamy mnóstwo sieciówek gdzie możemy ubrać się modnie. Tutaj chodzi o to żeby ubrać się niebanalnie i czuć się nadal sobą, nikogo nie udawać czy naśladować, bo wtedy będziemy się czuły przebrane a nie ubrane.

Można stwierdzić, że Good Look jest marką dla każdej kobiety. A czy prowadzą Państwo sprzedaż internetową ?

Staramy się, żeby klient był zadowolony bez względu na wiek i rozmiar. Oczywiście prowadzimy też sprzedaż internetową. Jednak głównym odbiorcą jest klient stacjonarny. Chciałabym tutaj serdecznie podziękować stałym klientkom za zaufanie i najlepszą reklamę.

Moda

Piotr Ciepał o pasji i byciu kolorowym projektantem mody

Piotr Ciepał swój pierwszy projekt uszył w wieku 14 lat, choć miał wiele pomysłów na siebie, projektowanie mody to jego największa pasja. Z zawodu jest kaletnikiem-czeladnikiem, a swoje projekty rysuje z głowy. Projektant z Częstochowy jest znany na warszawskich salonach show biznesu. Jego projekty noszą m.in. Karolina Motylewska, Teresa Wener i kandydatki Miss Polonia.

piotr ciepał

Na zdjęciu projektant Piotr Ciepał

1. Jak zdefiniował byś pasje?

Hm… Pasja? Dla mnie to coś co człowieka bardzo interesuje,  poświęca czas, często o tym myśli, właściwie jest to „coś” co na co dzień mi towarzyszy.  Nie wiem czy da się żyć bez pasji? Dla jednych to może być czytanie książek czy zbieranie znaczków, kino itd. Dla mnie pasja była i jest moda, tak właściwie to moda jest moja pasją i życiem.

2. Od kiedy wiedziałeś że projektowanie mody to jest to co chcesz robić?

Tak właściwie to nie ma takiego jednego momentu, że stwierdziłem teraz będę projektantem. Myślę, że to siedzi w człowieku od zawsze, tylko droga do tego może być zróżnicowana. W moim przypadku były plany na szkołę plastyczna w Częstochowie, potem fryzjerstwo, czyli od początku kierunki twórcze w końcu trafiłem na kaletnictwo. Z zawodu jestem kaletnikiem-czeladnikiem tak to się nazywało i nazywa do tej pory. Jednocześnie zawsze mnie gdzieś ciągnęło do ubrań, wymyślanie, tworzenie i szycie. Potem przez różne perypetie życiowe trafiłem do zakładu krawieckiego i tak poszło dalej, kształcenie się w tym kierunku, zdobywanie wiedzy i praktyki w tym zawodzie. Tak zostałem szyjącym projektantem. Niestety nie każdy projektant potrafi szyć, a powinien bo zna wtedy podstawy pracy z tkaniną.

3. Co jest najtrudniejsze w byciu projektantem?

Szczerze to nie wiem,  każdemu może sprawiać co innego trudność. Jeżeli się kocha to co się robi to chyba nie ma trudności? Czasami coś się wymyśli i może się pojawić jakiś problem z konstrukcją bardziej techniczny jak to uszyć niż projektowania. Osobiście rzadko robię projekt w formie szkicu, raczej to co urodzi się w głowie przenoszę od razu na tkaninę i szyje, czasem wyjdzie od razu, a czasem po kolejnym razie. Dlatego twierdze, że każdy projektant powinien umieć szyć choć w podstawowym stopniu.

4. Czy pamiętasz swój pierwszy uszyty projekt i co to było?

Tak dokładnie nie pamiętam. Biorąc pod uwagę że moja babcia Helena była krawcową i szyła wspaniałe rzeczy to maszyna i szycie było takie naturalne. Jak próbuje sobie przypomnieć to są dwie rzeczy, jedna to koszula i płaszcz przeciwdeszczowy, ale który był pierwszy? Nie pamiętam. Oczywiście babcia podpowiadała jak szyć, ale ja chciałem po swojemu ale jakoś się udało uszyć, takie były pierwsze kroki a miałem wtedy 14 lat.

5. Czy trudno jest pogodzić życie prywatne z zawodowym?

W moim przypadku życie zawodowe przeplata się z tym prywatnym. To jest chyba ta pasja, nie potrafię tak całkiem tego rozdzielić. Mimo że to się tak przeplata jedno z drugim to jakoś to współgra.

motylewska 1 Karolina Motylewska w białym garniturze – projekt Piotr Ciepał

6. Twój projekt nosiła na gali dziennikarzy Karolina Motylewska -piękny biały garnitur.Czy trudno sie szyje dla osób polskiego show biznesu?

Przede wszystkim każdy klient jest dla mnie ważny, nie zależnie czy to osoba z show biznesu czy „pani z warzywniaka „. Karoline znam już kilka lat i się przyjaźnimy, wiec na pewno jest łatwiej. Garnitur został stworzony specjalnie dla Karoli i było wcześniej kilka projektów zrobionych z myślą o niej. Można te rzeczy zobaczyć na mojej stronie http://www.piotrciepal.pl/. Po za Karoliną Motylewską , ubieram od kilku lat piosenkarkę Teresę Werner, razem z Agnes Wuyam ubieraliśmy Dominikę Zamarę. Powiem tak- zawsze zaprojektowanie stroju, czy to na wielką gale, czy na scenę to inne wymagania, ale każda taki projekt to wyzwanie, a ja lubię wyzwania.

7. Szykuje się u Ciebie pokaz mody w Nysie 8 marca. Jaką kolekcję pokażesz na modelkach?

Tak już 8 marca będzie najnowszy pokaz na gali Piękna i Bestia w Nysie. Jest to akcja wspierająca kobiety z problemami onkologicznymi, pokazanie że mimo problemów ze zdrowiem każda kobieta jest piękna, silna i walczy aby pokonać bestie w postaci choroby. Jak tylko mogę wspomóc takie, czy inne akcje staram się pomagać. Co do kolekcji będzie kobieca kolorowa i letnia w związku z tym że już nie długo wiosna i potem lato. Natomiast już 30 marca będzie kolejny pokaz i nowa kolekcja wieczorowa w Bielska-Białej na wyborach Miss Polonia na oba pokazy bardzo serdecznie zapraszam będzie bardzo ciekawie to gwarantuje.

8. Czego mogę Tobie życzyć w nowym roku ?

Myślę że pomysłów na dalsze pokazy, pielęgnowania wyobraźni  i to co najważniejsze to zdrowia, bo gdy ono dopisuje to całą resztę się jakoś ogarnie.

Ludzie z Pasją

Marta Bocheńska-Pachuta o nieruchomościach i równowadze

Marta Bocheńska-Pachuta pochodzi z Poznania, studiowała na Uniwersytecie Ekonomicznym, po studiach długo pracowała w finansach. Od kliku lat prowadzi firmę  Baransu (www.baransu.pl), gdzie łączy swoją wiedzę o finansach i inwestowaniu z pasją tworzenia pięknych i funkcjonalnych wnętrz. W wolnych chwilach podróżuje i spędza czas z rodziną. Z pewnością pasją Marty jest jej praca, której się poświęca się w 100%.

profiloweFot. Justyna Radzymińska, na zdjęciu Marta Bocheńska-Pachuta

Czym jest dla Ciebie pasja i jakie pasję masz?

Oj…. ja mam bardzo dużo pasji w swoim życiu. Z prywatnych to na pewno podróże, staram się wykorzystywać każdą wolną chwilę na odkrywanie świata, a przez to też siebie. Podróże inspirują mnie do działań zawodowych – to takie ładowanie baterii. Moją pasją zawodową są nieruchomości, ponieważ w wielu aspektach można podejść do tematu. Niezwykłe jest to że w nieruchomość to historia budynku, można ją podkreślić, ale też można zmienić  koncepcję na bardziej nowoczesną. Bardzo często jest tak, że ludzie mieszkanie na wynajem traktują tak po macoszemu- najtańsze meble, bo to na wynajem. Teraz czasy się zmieniły klient chcę mieć wyższy standard mieszkania. W dobie Internetu mamy teraz dostęp do ogromnej bazy mebli, materiałów i więcej możliwości w wyposażeniu wnętrz za niewielkie pieniądze.

A czym jest home staging ?

Home staging polega na przygotowaniu nieruchomości do sprzedaży bądź do wynajmu. Celem takiego przygotowania jest podniesienie wartości nieruchomości i przyspieszenie sprzedaży lub wynajmu. Badania na rynku amerykańskim skąd wywodzi się home staging pokazują, że nieruchomość sprzedaje się średnio o 40% szybciej osiągając cenę nawet o 10% wyższą. Nasze doświadczenie na polskim rynku również pokazuje dużą skuteczność home stagingu.

Prowadzisz firmę pod tajemniczą nazwą Baransu. Czym jest Baransu?

W Baransu wspieramy swoich Klientów w skutecznym przeprowadzeniu inwestycji w mieszkanie na wynajem w Warszawie. Obecnie rynek nieruchomości w Warszawie można porównać do dżungli w której łatwo się zagubić. Baransu po japońsku oznacza równowagę lub harmonię – to nasza filozofia i sposób na życie, tak też realizujemy nasze projekty. Wierzymy, że stabilizacja i niezależność finansowa w długim okresie pomaga w osiągnięciu harmonii życiowej. Nasi Klienci to osoby, które chcą inwestować w nieruchomości, a nie mają wiedzy i czasu do prowadzenia takich projektów.  Bazując  na wypracowanych najlepszych praktykach oferujemy całościowe przeprowadzenie projektu inwestycyjnego, oszczędzając czas Inwestora i jego pieniądze.

Czy z perspektywy czasu warszawiacy chcą coraz częściej zmian w swoich mieszkaniach?

Zdecydowanie mamy teraz do czynienia z boomem na rynku. Klienci wiedzą czego chcą, jakich zmian, tylko nie do końca wiedzą jak się do tego zabrać. Warszawa niesamowicie się rozwija, sporo osób decyduje się na kupno mieszkania pod inwestycję lub wynajem. Uważam, że media też bardzo wpłynęły i pokazały ludziom w jaki sposób mogą zmienić swoje mieszkanie. Z drugiej strony rosną też wymagania wynajmujących, którzy też chcą mieszkać w pięknych, funkcjonalnych wnętrzach. Dlatego coraz ważniejsze jest oferowanie wysokiego standardu wykończenia w mieszkaniu na wynajem.

DSC_1689(1)Fot.: Paweł Martyniuk (Fotownętrza), na zdjęciu mieszkanie na wynajem na warszawskiej Pradze

A jakie błędy najczęściej popełnią warszawiacy podczas kupna bądź sprzedaży mieszkań?

Najczęściej to brak tego  home stagingu o którym wspominałam wcześniej. Trzeba pamiętać, że podczas sprzedaży bądź wynajmu mieszkania warto pokazać bardzo dobre zdjęcia. Bardzo ważna jest również estetyka wnętrza, porządek, nie zapominając przy tym o przytulności i cieple.

Czego mogę życzyć Marcie Bocheńskiej-Pachuta?

Cudownych Klientów, ciekawych projektów, a jednocześnie wolnego czasu dla rodziny, przyjaciół i ciekawych podróży. Ważne, aby znaleźć balans, równowagę i pogodzić życie prywatne z zawodowym.