Ludzie z Pasją

Brown House & Tea idealne zestawienie na zimowe dni

Brown House & Tea sięga po produkty Ziemi i nie stosuje sztucznych aromatów. Herbata może być bardzo szczodra dla ludzkiego organizmu, warunkiem jest jej pochodzenie, jakość oraz odpowiednie parzenie. Za autentycznym smakiem kryje się coś znacznie ważniejszego: zdrowie. Przemysłowa uprawa i obróbka liści redukuje zdrowotne właściwości herbaty. Czy w dobie dostępności do wszelkich ulepszaczy, można się napić prawdziwej herbaty bez zbędnych dodatków. Można!

herba

Fot.: własność Brown House & Tea (liście czarnej herbaty i róże)

 

Skąd nazwa i pomysł na herbaciany biznes?

Pomysł przyszedł naturalnie. Zaczęło się od tego, że kiedyś wcale nie lubiłam herbaty. Wiele czytałam o jej zdrowotnych właściwościach i to mnie przekonało. Problem pojawił się podczas poszukiwań prawdziwej, naturalnej herbaty. Zależało mi na jej autentycznym smaku, a nie na aromatach i barwnikach. Na sklepowych półkach nie miałam czego szukać, więc zaczęłam rozglądać się po świecie, poznawać źródła. W kuchni czajnik chodził wtedy na okrągło, a w całym domu pachniało ziołami i herbatą. Kończył się chleb, kończyło się masło, ale herbaty zawsze było w dostatku. To był fajny, zwariowany czas.

Z nazwą pomogła mi rodzina. Było wiele pomysłów, tyle ile głów, a w mojej rodzinie, głów jest sporo. W końcu, wspólnie uznaliśmy, że przecież opakowanie jest jak dom dla herbaty. Trochę w nim pomieszka zanim do kogoś trafi. No i jest brązowe 🙂

Czy można powiedzieć, że marka Brown House & Tea jest Eko?

Tak, to najbardziej trafne określenie. Posiadamy Europejski Certyfikat Bio, nadany nam w Polsce. Wszystkie nasze surowce są organiczne, czyli pochodzą z upraw ekologicznych, są więc całkowicie wolne od pestycydów i innych sztucznych środków ochrony roślin. Ale to nie wszystko. Z ekologią poszliśmy o krok dalej niż inni. Nasze surowce uprawiane są na małych, rodzinnych plantacjach, na których wyznaje się zasadę Fair Trade. Część z nich rośnie dziko, w ogrodach permakulturowych, gdzie niezachwiany jest naturalny ekosystem całego otoczenia. To naprawdę piękna sprawa, cieszę, że możemy być jej częścią.

Naszą eko herbatę również zapakowaliśmy w eko opakowania, które z wyglądu przypominają inne dostępne na rynku, lecz różnią się od nich pod każdym względem. Zrobione są z eko papieru, pochodzą z recyklingu, nie zawierają plastiku, są bezpieczne dla naszego zdrowia i herbaty, a przede wszystkim są biodegradowalne.

Herbata to cudowny napar szczególnie w chłodne wieczory – świetnie się sprawdza. Tylko jak prawidłowo zaparzyć herbatę, bo mam wrażenie że często zalewamy herbatę od razu jak woda się zgotuje?

I to wcale nie jest zły sposób, o ile zalewamy herbatę czarną lub ziołową. Temperatura parzenia herbaty jest bardzo ważna i waha się od 75-95 stopni, w zależności od jej rodzaju. Wrzątkiem polecałabym zalewać zioła, natomiast, gdy parzymy czarną herbatę odczekajmy chociaż pół minutki po zagotowaniu wody. Najczęstszy błąd popełniamy przygotowując zieloną herbatę, której temperatura parzenia to 75-80 stopni. Zdarza się to często np. w kawiarni, gdy dostajemy herbatę, która już się zaparza. Nie wiemy, kiedy i jaką wodą ją zalano. Zieloną herbatę parzy się krótko, 2-4 minut więc często pijemy prze-parzoną. Jest po prostu niesmaczna i najpewniej pozbawiona swoich zdrowotnych właściwości. Zwracajmy uwagę zarówno na temperaturę, jak i na czas parzenia herbaty.

Oprócz herbat na stronie znajdziemy napary ziołowe. Jakie właściwości dają nam napary ziołowe?

Zioła są cudowną alternatywą dla suplementów diety, czy nawet niektórych leków. Oczywiście trzeba je mądrze dobierać i być konsekwentnym, regularnie je spożywać, wtedy na pewno zobaczymy pozytywne zmiany w naszym organizmie. My polecamy Yerba Mate lub Rooibosa, w zależności od potrzeby. Obie pomagają w trawieniu, zawierają drogocenne antyoksydanty i minerały. Dodatkowo napar z Yerba Mate poprawia krążenie krwi, działa pobudzająco i regenerująco. Zdrowy i pyszny zamiennik kawy.

herba2

Jakość i pochodzenie oraz zapach i skład na to najczęściej zwraca uwagę klient. A skąd pochodzenie herbat i czym wyróżnia się Brown House & Tea?

Bardzo cieszy mnie fakt, że, ogólnie, rośnie w nas świadomość tego, co pijemy oraz jemy. Składamy się z tego, co spożywamy, więc dbanie o siebie jest jak najbardziej usprawiedliwione 🙂 Herbata może być naszym wiernym kompanem w troszczeniu się o siebie i bliskich. Wybierajmy rozsądnie, zwracajmy uwagę na skład i pochodzenie – już samo to dużo powie nam o jej jakości. Nasze herbaty i zioła pochodzą z upraw ekologicznych, mają prosty skład, bez ulepszaczy smaku, bez aromatów. Ich smak i zapach jest autentyczny, jak natura dała :).

Czy trudno w Polsce jest prowadzić herbaciany biznes?

Jeszcze nie wiem:) Jesteśmy na tym rynku od niedawna, lecz mam wrażenie, że przyjął nas dość życzliwie. Za co jestem bardzo wdzięczna. Zależy mi jednak, aby kierować nasze herbaty bardziej w stronę zdrowej, nieprzetworzonej żywności. Dziś wszystko zalane jest chemią. Dosłownie. Plastik wkradł się nawet do herbacianych torebek- taka informacja niedawno obiegła świat. To straszne. Pamiętam, że dostałam wtedy wiadomość od zaniepokojonej koleżanki z dzieciństwa z zapytaniem, czy nasze herbaty są liściaste, bo jeśli tak, to kupuje, a swoje wyrzuca 🙂 I tak zrobiła, miała tylko kłopot, gdzie te stare wyrzucić.

zielona-i-kurkuma

Wydaje mi się, że najtrudniej jest kupić owocową herbatę. Producenci głównie działają na żurawinie albo na substancjach koloryzujących. Czy według Pani jest to spowodowane?

Zgadzam się. Jeśli mamy ochotę na herbatkę owocową, zróbmy ciepły kompot i dolejmy do niego zaparzoną, mocną herbatę. Możemy również dodać do gorącej herbaty syrop owocowy. Herbatki owocowe prawie zawsze zawierają aromat, sztuczny lub tzw. naturalny, który często powstaje w laboratorium. Jest on niezbędny, aby przebić się przez smak często niskiej jakości herbaty. Owocowy smak jest więc trochę oszukany, ponieważ niekoniecznie pochodzi od owoców, których często jest w niej sporo, są kolorowe i duże. Warto wiedzieć, że aromaty mogą być szkodliwe. Mam taki przypadek w rodzinie: dziewczynę mocno uczuliła właśnie żurawinowa herbatka, która, jak się okazało, zawierała aż dwa aromaty. To taki wyjątkowy przypadek, ale jak widać bardzo realny. Spotkałam się raz nawet ze zwykłą zieloną herbatą, która zawierała aromat, niestety nie podano jaki. My przed dodawaniem aromatów bronimy się jak przed ogniem. Nasze herbaty są autentycznie smaczne, nie ma potrzeby ich perfumować 🙂 Czytajmy uważnie składy na etykietach, to jedyny ratunek. Nie dajmy się oszukać.

Co mogą życzyć klienci marce Brown House & Tea?

Aby było nas coraz więcej. Niech z dnia na dzień rośnie w nas świadomość zdrowego stylu życia. W miarę możliwości, wybierajmy dobre produkty, zastanówmy się nad zakupem, przeczytajmy etykietę i zdecydujmy. Zacznijmy powoli, od drobnych rzeczy, by zapał rósł równomiernie 🙂 Pozdrawiam wszystkich świadomych i świadomych „to be”.
Więcej na:
Moda

HOHO polska marka z Milanówka, która powstała z pasji do butów

HOHO to polska marka, która powstała z miłości do butów.  Właścicielką HOHO jest Kamila, która jest prawdziwą artystką z głową pełną pomysłów. Wśród zieleni w Milanówku znajduję się pracownia HOHO. Marka wyróżnia nietuzinkowym stylem i indywidualnym  podejściem  do klienta. To wszystko sprawia, że model butów zostaje stworzony pod wymiar i wygodę twoich stóp.

Bez nazwy-2

Skąd pomysł na nazwę i markę  HOHO?

Przez wiele lat realizowałam z sukcesem różne projekty, które dawały mi poczucie satysfakcji. Tylko i aż tyle (śmiech). Ale tak naprawę czułam, że niezupełnie spełniam. Mam bowiem niespożyte pokłady energii, którą uwielbiam się dzielić. No i jedną z moich słabości są buty. Nadszedł w końcu dzień, kiedy zrozumiałam, że przecież mogę zrobić wszystko, co sobie wymyślę! A chciałam projektować i szyć buty, które spełnią moje i innych marzenia. Ukończyłam profesjonalny kurs i wyszłam podbijać serca kobiet z moimi butami, że HOHO! A nazwa? To gra słów! Mówimy „Oh!”, kiedy nas coś zaskoczy czy zachwyci, prawda? A „Ho, ho!, gdy wyrażamy uznanie. Ta przekorna zabawa wyrazami jest kwintesencją tego, co mną kieruje: radość, uśmiech, dobry nastrój, ciepłe relacje i… momentami szalone pomysły!

Buty marki HOHO są  robione ręcznie. Jak długo trwa taki proces i od
czego to zależy?

Początek jest w mojej głowie. Czasami zalążki koncepcji drzemią we mnie miesiącami, by objawić się w najmniej oczekiwanym momencie. Bywa też, że przychodzi myśl, a w ślad za nią od razu projekt. Potem następuje etap trudny, wymagający potężnej wiedzy, jaką z całą pewnością posiadają współpracujący ze mną szewcy. Rodzi się but! Prototyp jest udoskonalany, aż znajdzie akceptację i wówczas taki model pokazuję światu. Nie szyjemy
butów, by spały znudzone na półkach. One są tworzone zawsze od kawałka skóry – na wyraźne życzenie nowej właścicielki. Proces trwa zatem nawet do 2 tygodni i zależy przede wszystkim od kolejki zleceń. Tak czy inaczej – zawsze szyjemy go ręcznie.

Buty HOHO wyróżniają się na rynku. Czy można powiedzieć, że te buty HOHO
są dla odważnych kobiet?

Oczywiście! Ale też dla wszystkich pań, które cenią sobie indywidualne podejście i niekonwencjonalne wzornictwo. Ręcznie szyte buty z naprawdę wysokiej jakości skóry są bardzo wygodne, dopasowują się do stopy,  zaprzyjaźniają się z „nosicielką”. A zatem najchętniej powiedziałabym, że buty HOHO są dla kobiet, które cenią komfort i krótkie serie, gwarantujące wyróżnienie się z tłumu butów produkowanych masowo.

56649391_1238825812957770_1971656001958445056_nNa zdjęciu: właścielka marki HOHO, Kamila Woźniak

Czy trudno wśród tylu marek na polskim rynku się wybić?

Najpewniej wiele zależy od koncepcji i grupy docelowej. W przypadku HOHO odbiorcami są kobiety, które potrzebują oryginalnych, wygodnych butów. Bez wątpienia jest to zatem ogromny potencjał klientek. Dla mnie siłą napędową są kobiety, które kupują buty HOHO i potem wracają po kolejne pary, przyprowadzając innych zainteresowanych. Warto inwestować czas i środki, by zapracować sobie na tak wspaniałe chwile i tak cenne rekomendacje.

Czego najczęściej poszukują klientki?

Klientki HOHO są świadome swoich wyborów i potrzebują przede wszystkim czegoś unikatowego. Nie chcą, co dla mnie osobiście jest zrozumiałe, nosić tego, co tysiące innych pań. Szukają butów, które pasują do ich charakteru, stylu pracy. Ale też do kształtu stopy, bo przecież w HOHO szyjemy także, zdejmując miarę. Drugą, równie solidną grupą są klientki stawiające na jakość, którą im zapewniamy.

Wiele kobiet boi się zakładać własny biznes, czym według Pani jest to
spowodowane?

Myślę, że to zjawisko dotyczy każdego, bez względu na płeć, wiek czy doświadczenie. Według mnie zniechęcenie wynika przede wszystkim z obawy o rentowność i płynność finansową. Mając rodzinę i zobowiązania ciężko jest wykonać pierwszy krok w drodze po spełnienie marzeń. Ale plany związane z pasją warto realizować, ponieważ ładują wspaniałą energią, dają radość i wywołują efekt „wow!”. Jeśli projekt jest dobrze
przygotowany, pojawi się też satysfakcja na płaszczyźnie finansowej.

72764100_1377171065789910_3930691457265958912_n (2)

Buty są  niezwykle ważne w stylizacji, na co powinnyśmy zwracać uwagę
dobierając buty do stylizacji?

Wyłącznie na dobre samopoczucie! Wszelkie konwenanse, nakazy, wytyczne są w moim odczuciu sporym ograniczeniem, z którym się nie lubimy (śmiech). Bo ja chcę czuć wolność! Swoim modelkom nakładam czasami kolorowe skarpetki do klasycznych szpilek, bo uważam, że najważniejsza jest dobra zabawa i uśmiech. Buty HOHO pozwalają na afirmację życia, na podkreślenie swojej osobowości. Bywają w stylizacji wspaniałym uzupełnieniem lub stoją do niej w kontrze. I zawsze jest dobrze, jeśli
tylko kobieta nosi je z radością.

Czego klientki HOHO mogłyby życzyć marce?

Siebie samych! (śmiech). Serdecznie zapraszam do kontaktu ze mną. Porozmawiajmy o priorytetach, o marzeniach… Zapraszam do Milanówka na dobrą kawę, gdzie można zobaczyć mój warsztat i zobaczyć, jak powstają ręcznie szyte buty dla kobiet.

Więcej na:

https://hoho.sklep.pl/

Moda

Glamoursy to polska marka obuwnicza, która promuje rzemieślnictwo i ekologię

Glamoursy.pl to polska marka, która tworzy ręcznie robione  buty dla dzieci i ich mam. Ta niezwykła firma promuje rzemieślnictwo i ekologię, a dzięki swoim działaniom tworzy polską gospodarkę. Glamoursy.pl to firma, która powstała z niezwykłej pasji i miłości do kreowania minimalizmu, zero waste i capsule wardrobe.

buty g

Skąd pomysł na stworzenie marki Glamoursy.pl?

Narodziny mojej pierwszej Córki, bycie mamą obudziło we mnie wiele tęsknot. Do czegoś własnego, do niedzielonego etatem czasu z Córką, do marzeń z własnego dzieciństwa. Dlatego do powstania Glamoursów inspiracją były i są nadal moje Córki – nie tylko dlatego, że tworzę buty dla dzieci i mam. Ale przede wszystkim dlatego, że to one mi przypomniały, co jest w życiu najważniejsze. I o czym marzyłam, sama będąc dzieckiem.
Moja marka, moje trzecie dziecko. Kiedy 6 lat temu stworzyłam swoją pierwszą parę niechodków dla mojej Córki, nie sądziłam, że pokochają je setki mam z całej Polski. Niedługo później moje buty mogły założyć również mamy, które doceniły ich jakość i niebanalny design.

Wiele kobiet boi się zakładać swój własny biznes- czym to jest spowodowane?

Odwaga! Nie każdy jest stworzony do prowadzenia własnej firmy, to nie jest lekka robota. Etat 24h Wiele barier leży w głowie.

Ekologia w Pani firmie spełnia niezwykłą rolę- czemu?

Glamoursy to mój sposób na wyrażenie miłości do butów. Wierzę w soft sole, wierzę w trendy i w najwyższą jakość. Wierzę w ekologię, w polskie rzemieślnictwo, w oryginalność. Nie lubię masówek, chińskich podróbek i pracowników za dolara dziennie. Nie lubię niehumanitarnego podejścia do zwierząt, niszczycielskiego wpływu produkcji na środowisko i umów śmieciowych. Wszystko to sprawia, że nie tworzę butów dla wszystkich. Być może nie każdy może sobie pozwolić na kilka sztuk – z resztą nie namawiam Nikogo do tego, wręcz przeciwnie – jestem miłośniczką minimalizmu, zero waste i capsule wardrobe. Marka Glamoursy to marka z pasją, ale i z zasadami. Tworzona z miłością – do dzieci, do kobiet, do środowiska, do pracowników i kontrahentów.

buty gd

Wybierając się na zakupy w szczególności obuwia bardzo ważna jest jakość. Na co zwracać uwagę  podczas kupna wymarzonych butów

Wszystkie nasze buty uszyto z metką „Zrobione w Polsce”. Co to oznacza dla nas? Nie mniej, nie więcej to, że wszystko, od skóry, przez sznurówki, aż do rzemieślników, którzy wykonują dla nas buty, które pochodzą z naszego kraju. Kupując u nas buty wspierasz polską gospodarkę, polskie małe marki, które dbają o środowisko, o swoich pracowników i o klientów. Nie szyjemy w Chinach, czy Bangladeszu, gdzie wynagrodzenie za pracę to 1 dolar dziennie, a pracownicy śpią tam, gdzie pracują. Nie ściągamy towarów z Azji, gdzie metody produkcji są dalekie od ekologicznych czy humanitarnych. Nie transportujemy towarów przez tysiące kilometrów, nie wspieramy negatywnego wpływu transportu na środowisko. Made in Poland to dla nas hasło bardzo ważne.

Jakie ma oczekiwania Modna Polka na zakupach?

Drobne rzemieślnictwo, małe manufaktury – to coś, co powoli wraca do łask. Niegdyś niedoceniane, wyparte przez masową produkcję, ogólnokształcącą edukację i nowoczesną technikę znów stopniowo zyskuje na znaczeniu. I bardzo mnie to cieszy, że w Polsce zaczyna się to robić modne! W Glamoursy szyjemy lokalnie. Współpracujemy z doświadczonymi rzemieślnikami, mistrzami w swoim fachu, których doceniamy i należycie wynagradzamy za ich pracę. U nas szewc to nie relikt przeszłości, bo dziś wszystko wyrzucamy, wszystko jest tanie – to zawód, który ma dla nas najwyższy priorytet. Dzięki temu nasze buty są wyjątkowym dziełem ludzkich rąk, a nie masowym produktem, z metką znanej marki.

Jak każda z Nas, Pani też robi zakupy. Proszę  nam powiedzieć jakie pułapki czekają na klientów?

Powiem z własnego doświadczenia, marka Glamoursy posiada świadectwo ochronne na 10 lat – nasz znak towarowy GLAMOURSY jest zastrzeżony, nie do powielenia i nie do podrobienia. Jestem z tego dumna i tu pojawiają się pułapki, Klientki powinny świadomie wybierać produkt, zwracać uwagę od kogo i co kupują kto za tym stoi. Dziś każda marka boryka się z tym, że inni chcą szybko dorobić się sukcesu kosztem czyjejś ciężkiej pracy. To świadectwo to ochrona. To gwarancja dla Was, jako moich Klientek, że to, co kupujecie jest oryginalne, niepowtarzalne i chronione prawnie. Nazwa i produkty firmy nie są skopiowane, nie są podrobione – są unikalne i zostały w całości zaprojektowane przeze mnie. W skrócie: To, co kupujecie, jest najlepszej jakości. I jedyne w swoim rodzaju! I właśnie z tego jestem dumna!

Często klientki boją się że produkty ekologiczne nie zawsze idą w parze z jakością?

Wszystkie buty w Glamoursy robione są na zamówienie,  To rzadkość na rynku, ale ta rzadkość to nasz ogromny atut. Pamiętaj, że kiedy Ty czekasz na swoje buty, my nie spoczywamy na laurach. Czekamy na skórę, która jest garbowana ekologicznymi metodami zamiast chemikaliów musi przeleżeć dłużej. Czekamy na podwykonawców, małych polskich rzemieślników, którzy mają swoje terminy i swoje ograniczenia. W końcu wykonujemy dla Ciebie buty – z troską o każdy, nawet najmniejszy detal i dbamy by były o najwyższej jakości. Dopiero na końcu, po wieloetapowym procesie, wysyłamy do Ciebie Twój produkt, duma z małego arcydzieła, którego jesteśmy stwórcą.

buty gdo

Co jest najważniejsze w podejściu do biznesu?

Czy czujecie się spełnione zawodowo i jakie mam podejście do biznesu? Wiem, to trudne pytanie. Często je sobie zadawałam, przez wiele lat, od początku mojej kariery. Moja sytuacja, tak jak i moje odpowiedzi, były różne. „Czasem lepiej nie zadawać sobie takich pytań” – mówiła mi przyjaciółka. Bo to budzi tęsknotę – często do czegoś niemożliwego, przecież nie można mieć wszystkiego, nawet nie wypada chcieć, prosić. Dużo w tym racji. Dlatego podwójnie cieszę się, że ja to dostałam.

Dostałam? To ładne słowo. Przecież ciężko pracowałam na mój sukces. I nie da się tego zrobić bez poświęcenia czegoś innego. Ale dziś kocham swoją pracę. Jestem na dobrym miejscu. Dokładnie tu, gdzie powinnam być i mam tą satysfakcję, którą życzę każdemu.

Co mogą klientki marki Glamoursy.pl życzyć Pani firmie?

Inwencji twórczej do tworzenia więcej więcej … i jeszcze więcej tak wspaniałych i świadomych Klientek, które mam.

Wywiadu udzieliła Pani  Katarzyna Kapusta Paziewska – właścicielka firmy Glamoursy.pl

Więcej na:

https://glamoursy.pl/pl/

Moda

Livi to polska marka, która wie jak być trendy

Livi to marka tworzona przez kobiety pełne pasji. Firma stawia na modne sukienki i koszule, które niczym się nie różnią od tych wybiegowych fasonów. Livi śledzi trendy, by każda klientka znalazła coś dla siebie. Livi to polska marka, która na pewno pokazuje jak się modnie ubrać nie tracąc wielu pieniędzy.

liviNa zdjęciu: Jedna ze stylizacji, którą na jesień proponuje marka Livi

Skąd pomysł na modową markę Livi?

Marka Livi jest wspólnym projektem dwóch kobiet absolutnie zakochanych w modzie od zawsze – mamy i córki. Moja przygoda z krawiectwem rozpoczęła się dokładnie 30 lat temu, kiedy wraz z mężem otworzyliśmy swój własny biznes zajmujący się produkcją odzieży. Córka dołączyła po ukończeniu studiów prawniczych, nie musiałam jej w ogóle wprowadzać w specyfikę pracy, gdyż praktycznie wychowała się wśród form, belek z tkaninami oraz maszyn szwalniczych. Pomysł na założenie Livi pojawił się z naszej pasji do mody oraz faktu, iż mamy ogromne doświadczenie, wiedzę, a także wykształcenie w dziedzinie konstrukcji oraz szycia. Mamy wspaniały zespół, dzięki któremu powstają wzory dopracowane w każdym calu. Jesteśmy z córką perfekcjonistkami, dużo od siebie wymagamy, motywujemy się wzajemnie, a marka Livi jest idealnym dopełnieniem naszych osobowości. Tak podobne, a tak różne, co w tym przypadku sprawdza się idealnie.

Dla kogo są skierowane ubrania?

Ubrania skierowane są dla kobiet w każdym wieku. Wiemy, że doskonale czują się w nich zarówno młode dziewczyny, jak i dojrzałe panie. Nasze motto to „Bądź sobą- bądź piękna. My zajmiemy się resztą!”

Coraz więcej kobiet zwraca uwagę na trendy, czy uważa Pani że lepiej gonić za trendami czy kreować własny styl?

Uważam, że ważna jest w życiu równowaga oraz harmonia. Ubrania, które zakładam muszą być zgodne ze mną i najważniejsze jest to, jak ja sama się w nich czuję.

 

Na zdjęciu: Koszule na na każdą okazję od marki Livi

Jakie pytanie najczęściej zadają klienci?

Najczęściej zadawanym pytaniem jest zdecydowanie „Kiedy w sprzedaży pojawią się nowe modele?” Mamy dużą rotację wzorów. Nasza praca jest pod tym względem bardzo wymagająca. Śmiejemy się, że nie pracujemy tylko wtedy, kiedy śpimy, choć często i w snach tworzymy, udoskonalamy, zmieniamy.

Czemu właśnie firma odzieżowa a nie np.: kosmetyczna?

Na pewno ze względu na wspomniane wcześniej doświadczenie zawodowe i możliwości, które daje nam całe zaplecze: szwalnie, krojownie, wzorcownie, wykańczalnie, a także zamiłowanie do mody. Jesteśmy świetnie dobranym team’em. Brakowało nam od zawsze ubrań dobrych konstrukcyjnie i przede wszystkim perfekcyjnie uszytych. Zwracamy na to szczególną uwagę. Każdy model jest bardzo dobrze dopracowany. Wypracowaliśmy to sobie przez lata i jesteśmy z tego szczególnie dumni. Bardzo nas cieszy, że nasze klientki również to doceniają.

Według Pani największym klasykiem modowym jest…?

Z pewnością czarna marynarka z pozłacanymi elementami w postaci guzików. Zakładamy ją do cygaretek, jeansów, sukienek, czy spódniczek. Uwielbiamy łączyć ze sneakersami albo szpilkami. Wygląda rewelacyjnie praktycznie w każdej stylizacji.

Co mogą życzyć Livi klientki?

Nasze #LiviGirls mogą nam życzyć, abyśmy stale mogły spełniać ich oczekiwania. My dziękujemy naszym klientkom za zaangażowanie i tak wiele ciepłych słów, które od nich dostajemy.

uroda

Natu Handmade z pasji do naturalnej pielęgnacji

Natu handmade zostało podyktowane potrzebami serca i skóry. Zamiłowanie do naturalnych produktów nasilało się w nas latami, zwiększając wymagania wobec stosowanych kosmetyków (nasze progi okazały się jednak zbyt wysokie na lisie nogi), aby w końcu zaowocować stworzeniem własnych wydobywaczy piękna. Tak o swoich kosmetykach mówią właścicielki marki.

69598186_654200721750847_782985302703603712_n(1).jpg

Skąd pomysł na stworzenie marki Natu Handmade?

Powstanie Natu Handmade zostało podyktowane potrzebami serca i skóry. Zamiłowanie do naturalnych produktów nasilało się w nas latami, zwiększając wymagania wobec stosowanych kosmetyków (nasze progi okazały się jednak zbyt wysokie na lisie nogi), aby w końcu zaowocować stworzeniem własnych wydobywaczy piękna.

Czym wyróżniają się Państwa produkty?

W naszych kosmetykach znajdziecie przede wszystkim dużo naszego serca, bo kochamy dawać luksus. Znajdziecie też oleje zimnotłoczone, nierafinowane, antyoksydanty, które spowalniają uszkodzenia komórek, naturalne składniki, które dogłębnie odżywiają, natłuszczają i nawilżają skórę, a także takie, które wykazują działanie przeciwzapalne, przeciwgrzybiczne, przeciwbakteryjne, posiadają naturalne filtry przeciwsłoneczne, regulują gospodarkę wydzielniczą gruczołów łojowych. Obecne są również witaminy A, E, F, B1, B3, B6, biotyna, związki mineralne m.in. cynku, selenu, magnezu, wapnia, żelaza, sodu i potasu i wiele innych skarbów natury.

Jakie kosmetyki najczęściej zamawiają/kupują klientki?

Bardzo różnie, latem dorabiamy najwięcej dezodorantów i dolewamy hydrolaty do buteleczek. Natomiast w okresie zimowym nasze klientki uwielbiają korzystać z olejku, balsamu do ust, kremów.

Czy używanie przez Pań produktów naturalnych sprawia, że Panie są bardziej świadome bogactwa natury?

Jasne, że tak. Fascynuje nas prawdziwe piękno. Prawdziwe. Nie to prezentowane w reklamach i na okładkach magazynów. Głębia w człowieku to piękno, jego szacunek do siebie i innych, mądrość i spokój bijące z oczu, zmarszczki jako znak dobrze przeżytych dni to także piękno, i skóra, która lśni, która promienieje radością, bo odpowiednio się o nią dba. Znamy się na prawdziwym pięknie, wiemy, czego potrzeba, żeby je podkreślać i wydobywać (nie tuszujemy urody, nie stosujemy składników, które udają, że dbają o cerę).

Czy kosmetyki Natu są dla każdego?

Nasze wyroby kierujemy do ludzi świadomych, do takich, którzy widzą różnicę, którym nie jest wszystko jedno, którzy chcą sobie i swoim dzieciom dać to, co najlepsze. Kosmetyki Natu są dla tych, którzy czują, że obok składników ważne jest też to, kto tworzy coś, z czego będziemy korzystać, bo we wszystkim jest jakaś energia, a my dzielimy się naszą jasną stroną mocy

Czego marka Natu i jej właścicielki pragną na nowy rok?

Mamy ograniczone moce przerobowe i nie chcemy tego zmieniać, bo macie nas czuć w każdym kosmetyku. Jesteśmy bardzo wdzięczne za cierpliwe czekanie na to, co mamy do zaoferowania. Pragniemy aby Nowy Rok przyniósł nam dużo nowych pomysłów i rozwiązań, aby nasza marka dobrze się rozwijała, ale nadal w naszym rytmie i w stylu less waste.

Home

Moda

POPATU polska marka z kobiecymi sukienkami

POPATU to polska marka z kobiecymi sukienkami, które sprawdzą się zarówno na wieczór jak i na co dzień. Marka stara się mieć rozmiary uniwersalne by ubrania dopasowały się do każdej figury. Piękne kolory, ciekawe kroje sprawiają, że każda z Nas w takich ubraniach staję się wyjątkowa.

DSC_7830[1]

Wywiad udzieliła właścicielka marki Popatu : Anita Rojczyk

Skąd pomysł na stworzenie kobiecej marki modowej?

Modą interesowałam się od najmłodszych lat. Pasja ta była na tyle silna, że już w wieku 15lat rozpoczęłam pracę w modelingu (którą zresztą kontynuuję do dnia dzisiejszego). Przez ostatnie 13lat miałam okazję pracować z takimi markami modowymi jak: Triumph, PLNY Lala, Sinsay, Mohito, CCC, Boohoo, Deezee, Diverse, Tiffi, Naoko, Renee, Agio Milano  i wiele innych. Dzięki temu miałam okazję poznać wielu projektantów, stylistów oraz producentów. Obserwowałam rozwój wielu marek modowych, analizowałam działania marketingowe oraz zmieniające się kolekcje i trendy. W pewnym momencie poczułam, że jetem już gotowa spróbować własnych sił jako właścicielka marki… i tak powstało POPATU.
Czy trudno prowadzić biznes modowy online?
E-commerce a w szczególności odzieżowy to nie jest łatwy kawałek chleba. Ten nurt bardzo dynamicznie się rozwija i wciąż się kształtuje. Osobiście uważam, że Polska raczkuje w tej gałęzi biznesu i musimy się wszyscy bardzo wiele nauczyć. Wiąże się to z ciągłym rozwojem oraz poszukiwaniem nowych rozwiązań, technologii, kanałów komunikacji. Należy pamiętać, że niezależnie czy jesteś tak jak POPATU małym butikiem czy też gigantem typu ZARA konkurujemy w jednym kanale on-line. Bijemy się o pozycję w wyszukiwarce google, o przestrzeń na mediach społecznościowych, o infliuencerów… ta walka nie jest równa jednak bardzo motywująca i kształcąca. Czerpię z tej pracy ogromną satysfakcję i jestem niezwykle zadowolona, że podjęłam to wyzwanie.
Marka POPATU to ubrania zarówno na dzień, jak i na wieczór? 
POPATU to marka uniwersalna. Nasz asortyment obejmuje zarówno ubrania codzienne, koktajlowe jak i wieczorowe. Oferujemy sukienki, spodnie, swetry, topy, bluzki, spódnice, kurtki, dresy. Kolekcja jesień zima wprowadzi również wiele ubrań wierzchnich. W najbliższym czasie będziemy chcieli mocniej rozwijać również kolekcję sportową oraz wprowadzić do oferty akcesoria. Niewątpliwie najliczniejszą kategorią w naszym asortymencie są sukienki. Uważam, że one właśnie są najbardziej uniwersalne i dają najwięcej możliwości stylizacji, wyrażania własnej osobowości. Bardzo mi zależy, aby każda kobieta potrafiła odnaleźć swój styl w naszym sklepie. Dla tego też stawiamy na różnorodność produktów, nie zamykamy się z jednym stylu czy też kolorystyce.
DSC_7460[1].JPEG
Czym firma wyróżnia się na rynku?
POPATU oferuje ubrania bardzo wysokiej jakości w bardzo korzystnych cenach. Myślę, że jesteśmy marką kreatywną i otwartą na oczekiwania klientów. Najistotniejsza dla nas jednak jest jakość, jakość i jeszcze raz jakość naszych produktów. Ponadto niezwykle dużo uwagi poświęcamy nieskazitelnej obsłudze klienta oraz szybkiej logistyce. Zdaję sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach zakupy on-line wymagają bardzo sprawnej obsługi zwrotów i reklamacji. Jest to jeden z naszych podstawowych priorytetów.
Jakie modowe perełki spotkamy na stronie https://popatu.pl/ na jesień 2019?
Z kolekcji jesiennej jestem bardzo zadowolona. Uważam, że marka Popatu wraz z tą kolekcją weszła na jeszcze wyższy poziom. Stawiamy głównie na naturalne materiały, niezwykle przyjemne w dotyku oraz wykazujące się dużą trwałością. Oczywiście nie zabraknie sukienek zarówno maxi jak i mini w pięknych jesiennych printach i ciepłej kolorystyce. Bardzo rozbudowujemy kategorię swetrów… i tu uważam, że znajdziecie najwięcej perełek. Od krótkich, cienkich sweterków aż po ciężkie plecione maxi swetry (te mi się podobają najbardziej). Tak jak i przy poprzednich kolekcjach budujemy bogatą gamę kolorów oraz krojów tak aby każda kobieta znalazła coś odpowiedniego dla siebie.
Jest to pierwsza nasza kolekcja jesień/zima i mam ogromną satysfakcję z jej tworzenia.
Kolekcja będzie się stopniowo pojawiać od połowy września, więc nie chcę do końca zdradzać tajemnicy… Zachęcam aby bacznie śledzić nasze media społecznościowe oraz nowości na www.popatu.pl
Czego mogę życzyć właścicielce marki POPATU na rok 2020? 
Przede wszystkim dużo dobrej energii (bo jest niezbędna do czerpania przyjemności z pracy), dobrych pomysłów (bo są niezbędne w procesie tworzenia) i wielu zadowolonych klientek (bo to one są najważniejsze w tym biznesie).
 
uroda

MOKOSH polska marka stworzona z pasji do naturalnych kosmetyków

Mokosh to nazwa firmy pochodząca od starosłowiańskiej Mokosz, bogini ziemi, wilgoci, urodzaju i płodności, która w pradawnych wierzeniach opiekowała się plonami i kobietami. Mokosh korzysta z jej darów tworząc receptury swoich kosmetyków. Do ich produkcji używane są jedynie starannie wyselekcjonowane, w większości organiczne surowce o potwierdzonym działaniu. A kto kryje się za marką Mokosh? Dwie kobiety biznesu, które świetnie rozumieją rynek kosmetyczny.

IMG_1557Na zdjęciu: właścicielki MOKOSH- Ania Didiuk w białej bluzce, Ania Rutkowska- Didiuk w niebieskiej sukience

Skąd pomysł na stworzenie marki MOKOSH?

Polska marka MOKOSH została założona przez dwie Anie – szwagierkę i bratową. Pomysł na markę zrodził się z prywatnej potrzeby stosowania kosmetyków naturalnych. Ania Didiuk, która już jako nastolatka wspierała swoją mamę w krakowskim gabinecie kosmetycznym, a później stała się kosmetologiem i aktywnym szkoleniowcem z technik masażu połączyła siły ze swoją szwagierką – Anią Rutkowską-Didiuk – psychologiem biznesu, szkoleniowcem i fotografem. Wspólnie w kwietniu 2014 roku zarejestrowały firmę noszącą w nazwie imię starosłowiańskiej bogini Mokosz. W pradawnych wierzeniach była patronką kobiet, urodzaju, gleby i wody, a dziś za sprawą polskiej manufaktury kosmetycznej staje się synonimem kosmetyków naturalnych.

Czym wyróżnia się marka na rynku kosmetycznym?

Każdy mógłby powiedzieć, że jego marka wyróżnia się wysoką jakością. Realnie weryfikuje to czas. W dobie dzisiejszej świadomości Klientów nie można sobie pozwolić na niską jakość aby utrzymać się na rynku. Zatem najwyższa jakość jest naszym absolutnym standardem i minimum, a MOKOSH wyróżnia też wiele innych aspektów. Przede wszystkim jesteśmy bezpośrednim producentem naszych kosmetyków. Dzięki temu zapewniamy sobie możliwość kontroli każdego etapu produkcji i wygodę produkowania mniejszych partii w krótszych odstępach czasu. Dzięki temu Klienci mają gwarancję bezpieczeństwa i świeżości produktów zamawianych z naszego sklepu. Pewnie nie wszyscy wiedzą, ale jesteśmy marką profesjonalną. Od samego początku istnienia firmy dzięki wiedzy Ani Didiuk (a dziś już całego Zespołu szkoleniowego) tworzymy autorskie zabiegi i rytuały do salonów kosmetycznych i SPA. Wybieramy 4 i 5 gwiazdkowe hotele, ale obsługujemy też mniejsze punkty, a wszystkie nazywamy Miejscami MOKOSH. (znajdziecie je na stronie mokosh.pl w zakładce O nas). Niewątpliwie wyróżnia nas również design oraz kultowe już produkty. Najlepszym przykładem jest naturalny balsam brązujący Pomarańcza z cynamonem. Został wielokrotnie nagrodzony i zauważony przez brytyjskiego Vogue. Wierzymy, że MOKOSH staje się międzynarodową wizytówką Polski na rynkach kosmetycznych. To jednak nie wszystko. Mokosh Cosmetics to również świadomy styl życia i jako ludzie tworzący nasz Zespół ciągle szukamy nowych rozwiązań na rzecz zrównoważonego rozwoju, uczymy się od innych i staramy się dzielić wiedzą z partnerami. Jako Zespół mamy za sobą sprzątanie świata (a mamy w planach kolejne akcje), zmieniliśmy opakowania kosmetyków MOKOSH na szklane, zmniejszyliśmy grubość tektury używanej do produktów, wybieramy papier pochodzący z recyklingu do produkcji ulotek, zrezygnowaliśmy z wody butelkowanej na rzecz montażu filtra magnezowego w kranie, a z tej okazji każdy pracownik otrzymał szklaną butelkę ze swoim imieniem. Nie wyobrażamy sobie komunikowania bycia eko bez gotowości do działania. To się często dzieje, ale nie u nas z czego jesteśmy dumni. Zapraszamy wszystkie firmy (z każdej branży) do projektu #ZiemiaToDom. Szczegóły na naszej stronie.

Naturalne składniki, piękne opakowania, zapach. Na co najczęściej zwracają uwagę klientki podczas zakupów?

To bardzo ciekawe bo z czasem pytania się zmieniają. Gdy otworzyliśmy MOKOSH pytano nas „czy to naturalne?”,”czy to polska marka?”, a dziś otrzymujemy szczegółowe pytania odnośnie konkretnych składników lub etapów produkcji. Bardzo nas to cieszy bo oznacza to ciągle rosnącą świadomość i wiedzę Klientów.

Sprzatanie_bez_plastiku(1)Na zdjęciu: ekipa, która tworzy markę MOKOSH

Piękno tkwi w każdej z Nas. Czy rozważają Państwo stworzenie linii kosmetyków dla mężczyzn?

Klientami MOKOSH są coraz częściej Panowie. Wybierają naszą kolekcję MOKOSH icon, naturalne oleje, olejki eteryczne czy kremy do twarzy. Na pewno nadejdzie dzień, w którym stworzymy dedykowaną kolekcję dla mężczyzn ale na ten moment nie mamy konkretnego terminu, ale próby kosmetyków już powstają. Obecnie jednak skupiamy się na tych uniwersalnych produktach.

Więcej wolnego czasu, a może więcej pomysłów. Czego pragną kobiety, które stworzyły markę MOKOSH?

Pomysłów na pewno nam nie brakuje i często mamy więcej planów niż możliwości czasowych na ich realizację. Można powiedzieć, że dodatkowe dwie doby w tygodniu byłyby idealne (jedna na plany zawodowe, a druga prywatne), ale nasze marzenia zawodowe skupiają się na rynkach międzynarodowych, budowaniu świadomości odnośnie ekologii i zmianie świata na taki, który będzie rozwijał się w zgodzie z naturą. Bo przecież, „Ziemia to dom”.